"Nie dali mu nic, nawet symbolicznie". Trzaskowski upokorzony przez KO

"Nie dali mu nic, nawet symbolicznie". Trzaskowski upokorzony przez KO

Dodano: 
Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski (C) podczas uroczystości pogrzebowych jazzmana Michała Urbaniaka
Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski (C) podczas uroczystości pogrzebowych jazzmana Michała Urbaniaka Źródło: PAP / Rafał Guz
Po przegraniu dwóch kampanii prezydenckich Rafał Trzaskowski został zmarginalizowany w Koalicji Obywatelskiej. Liderem KO w Warszawie został Marcin Kierwiński.

W marcu odbyły członkowie Koalicji Obywatelskiej wybierali nowe władze partii. Szefem powiatowych władz KO w Warszawie został Marcin Kierwiński, szef MSWiA oraz sekretarz generalny partii, który dostał 95 proc. głosów. Tymczasem prezydent stolicy i niedawny kandydat na prezydenta Polski Rafał Trzaskowski, choć wszedł do zarządu mazowieckiej KO, to nie otrzymał żadnego stanowiska.

– Był człowiek, nie ma człowieka. Nie dali mu nic, nawet symbolicznie. Uważał, że ma jakichś ludzi w PO na Ursynowie. Nie miał pojęcia, że tak naprawdę ich nie ma, bo oni też dogadują się z Kierwińskim. Wszyscy burmistrzowie orientują się na Kierwińskiego i Jarka Szostakowskiego – powiedział informator "Gazety Polskiej".

Trzaskowski odsunięty na boczny to

Jak wskazuje "GP", główne role w regionie odgrywają Kierwiński i Jan Grabiec, szef KPRM, który został szefem mazowieckich struktur KO. Dlaczego Trzaskowski dał się odsunąć na boczny tor? Informatorzy wskazują, że prezydent Warszawy nigdy nie potrafił budować własnego politycznego zaplecza. Przez lata pełnienia różnych funkcji politycznych i państwowych Trzaskowski nie potrafił stworzyć wokół siebie grupy ludzi, na których mógłby polegać.

Prezydent stolicy nie ma mocnej pozycji nawet w ratuszu. Jak wskazują informatorzy, w KO zapadła decyzja, że Trzaskowski nie wystartuje w kolejnych wyborach na prezydenta Warszawy, a jego miejsce zajmie Marcin Kierwiński, który już teraz nazywany jest "nadprezydentem".

Jednym z dowodów na słabnącą pozycję Trzaskowskiego w partii jest marginalizacja Sławomira Nitrasa, który prowadził kampanię kandydata KO. Polityk miał mocno przeżyć porażkę.

– Żal na niego patrzeć. Gdy ostatnio Nitras pojawił się z długim zarostem, w ogóle go nie poznałem – powiedział rozmówca gazety.

Czytaj też:
Bosak punktuje Trzaskowskiego. "Jego polityka nie dotknie najbogatszych"
Czytaj też:
Dziennikarz TVN24 uderza w prezydenta Warszawy. "Hańba"

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Gazeta Polska
Czytaj także