Propozycja, przygotowana przez klub parlamentarny "Centrum" zakłada depenalizację posiadania niewielkich ilości marihuany. Jednym z autorów projektu jest Ryszard Petru, który w mediach społecznościowych podsumował: "Nie karzemy za posiadanie małej ilości marihuany dla siebie!".
Aktualne przepisy "niepotrzebnie obciążają policję, prokuraturę i sądy"
Projekt przewiduje wyraźne złagodzenie aktualnie obowiązujących przepisów. Jak zapisano w jego treści, "nie popełnia przestępstwa […] kto posiada […] nie więcej niż 15 gramów" marihuany na własny użytek. Nowe przepisy dopuszczałyby również uprawę jednej rośliny konopi, pod warunkiem że nie będzie ona prowadzona w miejscu publicznym ani w sposób umożliwiający dostęp osobom trzecim. W uzasadnieniu projektu obecne przepisy zostały ocenione bardzo krytycznie. Autorzy określają je jako "model restrykcyjno-represyjny", który – ich zdaniem – nie przynosi efektów. "Kryminalizacja posiadania marihuany […] nie doprowadziła dotąd do ograniczenia jej konsumpcji" – wskazano w złożonym projekcie ustawy.
Jednym z najmocniej akcentowanych wątków w projekcie jest kwestia wydatków publicznych. Autorzy przekonują, że obecne przepisy generują niepotrzebne koszty dla aparatu państwa. Wprost wskazano, że ściganie osób posiadających niewielkie ilości marihuany "niepotrzebnie obciąża policję, prokuraturę i sądy". W ocenie skutków regulacji zapisano, że zmiana przepisów może przynieść "wymierne korzyści gospodarcze", związane m.in. z ograniczeniem liczby postępowań karnych i odciążeniem systemu penitencjarnego.
Autorzy wskazują także, co miałoby się stać z zaoszczędzonymi środkami. "Zaoszczędzone […] środki publiczne będą […] przekierowane na zwalczanie poważniejszych przestępstw" – czytamy w uzasadnieniu.
Obecne przepisy "stygmatyzują użytkowników"
Projektodawcy podnoszą również kwestie społeczne. W dokumencie wskazano, że obecne przepisy mogą prowadzić do stygmatyzacji użytkowników oraz utrudniać leczenie osób uzależnionych. Jak zapisano w projekcie ustawy, konsekwencje karne mogą "utrudniać podjęcie decyzji o ujawnieniu problemu uzależnienia […] oraz nawiązanie relacji terapeutycznej".
W uzasadnieniu przywołano również dane CBOS z 2024 roku. Wynika z nich, że 73 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem kar za posiadanie marihuany. Autorzy projektu odwołują się także do doświadczeń innych państw. Wskazują, że depenalizacja funkcjonuje już w wielu krajach Unii Europejskiej, m.in. w Austrii, Belgii, Estonii, Finlandii, Hiszpanii czy Portugalii – często przy wyższych limitach dopuszczalnego posiadania.
Projekt znajduje się obecnie na etapie konsultacji społecznych, które potrwają do 29 kwietnia. W tym czasie swoje uwagi mogą zgłaszać obywatele, organizacje społeczne i eksperci.
Czytaj też:
Narkotyki, brak uprawnień. Porażające wyniki kontroli przewozów na aplikację
