Europoseł PiS Daniel Obajtek był gościem Krzysztofa Skowrońskiego w Radio Wnet. Rozmowa dotyczyła między innymi sytuacji na światowych rynkach paliwowych i bezpieczeństwa Polski w tej kwestii. Obajtek tłumaczył, że dzięki szerokiej dywersyfikacji i inwestycjom dokonanym za czasów, kiedy kierował Orlenem, Polsce nie zabraknie ropy i gazu, o ile rządowe sterowanie cenami tego nie spowoduje. Natomiast ogólnie w Europie będzie problem paliwowy z uwagi na tzw. zieloną politykę, ostrzegł.
Osiem miliardów dywidendy? Obajtek: Ruchy szaleńców
W sprawie zarządzania Orlenem eurodeputowany skrytykował rekomendację obecnych władz koncernu dotyczącą wysokości wypłacanych dywidend. – To są ruchy szaleńców – ocenił, wskazując, że olbrzymie pieniądze zostaną wypłacone, podczas gdy środki powinny być kierowane na inwestycje.
Jak podkreślił, z jednej strony jest to biznes, ale nie może mieć on tylko twarzy medialnej i twarzy szopki politycznej, bo przede wszystkim biznes Orlenu ma zabezpieczać Polskę energetycznie. – Widzę, że ci panowie rekomendują wypłatę dywidendy 8 miliardów, a w strategii i w polityce dywidendowej było 4 złote – taka była rozsądna strategia, 4 złote – powiedział Obajtek, dodając, że za jego czasów wypłacano między 2, a 3, 4 złote.
Część pieniędzy na emerytury Norwegów i Amerykanów
– W momencie, kiedy teraz chce się wypłacić z Orlenu 8 miliardów złotych, to znów jest robiony wielki teatr i wielka szopka. Bo z jednej strony akcje Orlenu polecą do góry, bo każdy, kto ma inwestować w banku, to w banku ma 2 albo 3 złote oprocentowanie, 3 proc. oprocentowania, a tu będzie miał prawie 8 proc. oprocentowania. W związku z tym to jest sztuczne zawyżanie kapitalizacji i wyprowadzenie ze spółki 8 miliardów złotych – powiedział.
Obajtek dodał, że 4 miliardy trafią do "schorowanego budżetu w Polsce", a część z drugich czterech miliardów pójdzie na emerytury Norwegów, czy Amerykanów. – Bo część akcji posiadają fundusze różnego rodzaju fundusze międzynarodowe. Więc no część tak naprawdę z łupienia Polaków pieniądze częściowo wyjdą do budżetu – ostrzegł.
Obajtek podkreślił, że strategia powinna być inna, mianowicie pieniądze te powinny zostać zainwestowane w przemysł rafineryjny, petrochemiczny w akwizycję i inwestycje. Jak zaznaczył, nie jest przeciwnikiem wypłacania dywidend, ale powinny być one rozsądne. – Bo jeżeli my zjemy roślinę, która urosła, to już druga nie urośnie – ostrzegł.
Czytaj też:
Obajtek przypomniał, co zrobiła europoseł, której PE nie uchylił immunitetuCzytaj też:
Sikorski: Błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy
