Wicepremier, minister spraw zagranicznych i jeden z czołowych polityków obozu Koalicji Obywatelskiej Radosław Sikorski podzielił się uwagą na temat długu zaciąganego przez rządzących koszt podatników, także tych przyszłych. Wiceszef rządu zaprezentował konkretne, wyjątkowo nieskrywane podejście do zagadnienia, ale chyba jeszcze bardziej zaskakująca była reakcja zgromadzonej na sali młodzieży.
Sikorski szczerze: Błogosławiona młodzież, bo odziedziczy dług narodowy
Polityk wystąpił na spotkaniu z młodzieżą 24 kwietnia w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej w Starogardzie Gdańskim, gdzie przyznał "błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy".
Jak wspomnieliśmy, co być może jeszcze bardziej zdumiewające, na słowa te zgromadzeni zareagowali rechotem i brawami.
Po chwili wyraźnie zadowolony Sikorski zaznaczył, że "żartuje bo zadłużenie mamy jedno z najniższych w Europie".
Gigantyczne zadłużenie Polski i tempo przyrostu długu
Przypomnijmy, że oficjalny dług publiczny przekracza obecnie 2,43 biliona zł. Na koniec ubiegłego roku liczony w całości jako zadłużenie sektora instytucji rządowych i samorządowych, sięgnął niemal granicy konstytucyjnego progu zadłużenia w relacji do PKB i wyniósł 59,97 proc.
Niedługo Polska przebije też próg ostrożnościowy długu publicznego liczony wg. metodologii Unii Europejskiej.
Z oficjalnych danych wynika, że w dwóch pierwszych latach rządów premiera Donalda Tuska dług przyrastał o ok. 900 milionów zł dziennie, a w roku 2026 będzie to już ponad 1 miliard zł dziennie.
Czytaj też:
Porażająca skala deficytu za rządów Tuska. Dane jasno to pokazująCzytaj też:
Czy ktoś jeszcze nad tym panuje?
