Wielki sukces Farage'a w wyborach. Gorzkie słowa Starmera

Wielki sukces Farage'a w wyborach. Gorzkie słowa Starmera

Dodano: 
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer Źródło: PAP/EPA / Neill Hall
Częściowe wyniki wyborów lokalnych w Anglii wskazują na zwycięstwo partii Nigela Farage'a Reform UK. Porażkę poniosła Partia Pracy.

Anglicy wybierali 5066 radnych w 136 samorządach. Na razie dysponujemy jedynie cząstkowymi wynikami. W 40 podliczonych radach Reform UK zdobyła 339 mandaty. Partia Farage'a to absolutny zwycięzca głosowania. Radni Partii Pracy uzyskali 245 miejsc (strata aż 248 w porównaniu z poprzednimi wyborami).

Liberalni Demokraci uzyskali 237 mandatów (35 więcej), Partia Konserwatywna zdobyła 217 miejsc (strata 130), a Zieloni mają 48 miejsc (o 25 więcej).

Porażka Partii Pracy. Starmer zabrał głos

Porażkę rządzącej Partii Pracy skomentował już Keir Starmer. – Straciliśmy znakomitych radnych Partii Pracy w całym kraju, ludzi, którzy dali tak wiele swoim społecznościom i naszej partii. To boli i powinno boleć, biorę za to odpowiedzialność – stwierdził premier.

Starmer podkreślił, że ten "trudny wynik nie osłabi jego determinacji do przeprowadzenia obiecanych zmian" i "nie zamierza uchylać się od wyzwań".

Reuters w powyborczym komentarzu wskazuje, że Partia Pracy straciła w swych tradycyjnych bastionach, tj. w byłych regionach przemysłowych środkowej i północnej Anglii.

Lider Reform UK Nigel Farage ocenia, że jest to "prawdziwie historyczna zmiana w brytyjskiej polityce". W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych podziękował wyborcom. "To był bardzo udany poranek. Najlepsze dopiero przed nami" – zapewnił.

Wielka Brytania rozpadnie się? Secesja możliwa już za kilka lat

Gdy w Wielkiej Brytanii niesłabnącą popularnością cieszy się nacjonalistyczna partia Reform UK Nigela Farage'a, która ma duże szanse na przejęcie władzy w całym Królestwie, to w samej Szkocji na fali znajduje się Szkocka Partia Narodowa.

Z niedawnego sondażu Ipsos wynika, że w wyborach do regionalnego parlamentu Holyrood, SNP mogłaby zyskać 39 proc. głosów. Z kolej partia Zielonych, która również opowiada się za niepodległością kraju może liczyć na 7 proc. Obie formacje mogłyby teoretycznie wejść w koalicję w celu rozpisania referendum dot. proklamowania niepodległości. Reform UK oraz Laburzyści mogą w sondażu liczyć na 15 proc. Instytu YouGow przewiduje natomiast, że SNP może liczyć na 67 mandatów (w Holyrood zasiada 128 parlamentarzystów"), co przełożyłoby się na samodzielną większość.

Łącznie liczba posłów domagających się niepodległości mogłaby sięgnąć (w zależności od prognoz) nawet 82.

– Jestem przekonany, że niepodległość jest w zasięgu ręki. Trzeba tylko po nią sięgnąć – przekonuje John Swinney, lider SNP i pierwszy minister Szkocji.

Jeżeli wybory potoczą się po jego myśli, to referendum niepodległościowe może zostać zorganizowane 2028 roku, a – jeżeli Szkoci opowiedzieliby się za secesją – samo wyjście z Wielkiej Brytanii mogłoby nastąpić już w 2030 roku.

Czytaj też:
Wielka Brytania w kryzysie, a Starmer poleciał do Armenii. Media bezlitosne

Źródło: BBC / Reuters, Interia, Onet, DoRzeczy.pl
Czytaj także