Wielka Brytania rozpadnie się? Secesja możliwa już za kilka lat

Wielka Brytania rozpadnie się? Secesja możliwa już za kilka lat

Dodano: 
Wielka Brytania, zdjęcie ilustracyjne
Wielka Brytania, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / ANDY RAIN
Szkocka Partia Narodowa domaga się rozpisania referendum niepodległościowego. Sondaże wskazują, że Wielka Brytania niedługo może się rozpaść.

Gdy w Wielkiej Brytanii niesłabnącą popularnością cieszy się nacjonalistyczna partia Reform UK Nigela Farage'a, która ma duże szanse na przejęcie władzy w całym Królestwie, to w samej Szkocji na fali znajduje się Szkocka Partia Narodowa.

Szkoci chcą niepodległości

Z najnowszego sondażu Ipsos, który przytacza "Rzeczpospolita", wynika, że w wyborach do regionalnego parlamentu Holyrood, SNP mogłaby zyskać 39 proc. głosów. Z kolej partia Zielonych, która również opowiada się za niepodległością kraju może liczyć na 7 proc. Obie formacje mogłyby teoretycznie wejść w koalicję w celu rozpisania referendum dot. proklamowania niepodległości. Reform UK oraz Laburzyści mogą w sondażu liczyć na 15 proc. Instytu YouGow przewiduje natomiast, że SNP może liczyć na 67 mandatów (w Holyrood zasiada 128 parlamentarzystów"), co przełożyłoby się na samodzielną większość.

Łącznie liczba posłów domagających się niepodległości mogłaby sięgnąć (w zależności od prognoz) nawet 82.

– Jestem przekonany, że niepodległość jest w zasięgu ręki. Trzeba tylko po nią sięgnąć – przekonuje John Swinney, lider SNP i pierwszy minister Szkocji.

Jeżeli wybory potoczą się po jego myśli, to referendum niepodległościowe może zostać zorganizowane 2028 roku, a – jeżeli Szkoci opowiedzieliby się za secesją – samo wyjście z Wielkiej Brytanii mogłoby nastąpić już w 2030 roku.

Rozpad Wielkiej Brytanii?

Przypomnijmy, że podobne referendum odbyło się już w 2014 roku, jednak wówczas zwolennicy niepodległości przegrali uzyskując 45 proc. głosów wobec 55 proc. zwolenników pozostania Szkocji w Wielkiej Brytani. Obecnie sondaże pokazują jednak na niewielką, acz wyraźą przewagę zwolenników przewagę osób opowiadających się za secesją.

Sam premier Keir Starmer jednak na razie wyklucza możliwość przeprowadzenia referendum niepodległościowego. Sąd Najwyższy uznał, że aby takie głosowanie przeprowadzić, Szkoci potrzebują zgody Londynu. "Rzeczpospolita" wskazuje, że to nie jedyne problemy Brytyjczyków. Również bowiem w Walii zaczyna dominować lewicowo-populistyczna partia Plaid Cymru, która opowiada się za niepodległością. Z kolei w Irlandii Północnej rząd regionalny tworzy ugrupowanie Sinn Féin, które opowiada się za zjednoczeniem Irlandii Północnej i Południowej.

Czytaj też:
Niezwykła akcja brytyjskiej policjantki. Zaczęła mówić po polsku i uratowała życie
Czytaj też:
Kanada 51. stanem USA? Tajne spotkania ludzi Trumpa z separatystami

Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także