W niedzielę media podały, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych.
– Razem z Tuskiem porażki doznał Peter Magyar. Przypominam, że w pierwszym dniu po wyborach zapowiadał, że wyda ministra Ziobrę, a teraz okazuje się, że życie bywa jednak bardzo przewrotne. Jeśli to jest prawda, to pan Magyar pojedzie z pustymi rękami do swojego towarzysza Donalda Tuska do Warszawy – powiedział dziennikowi "Fakt" Michał Wójcik, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości.
– Premier ma Ministerstwo Sprawiedliwości, prokuratorów, służby, współpracę międzynarodową, a jak widać okazał się kompletnie nieskuteczny. Widać, że to wszystko leży. Podobnie jak i w przypadku finansów publicznych, służby zdrowia itd. Potrzebne premierowi było chociażby zdjęcie Zbigniewa Ziobry w kajdanach i nawet tego nie będzie miał – kontynuuje Wójcik.
Polityk PiS mówi, że "Zbigniewowi Ziobrze zarzucają przekazywanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości dla straży pożarnych. A w ostatnich dniach to właśnie ten sprzęt był używany do gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej". – To pokazuje jak nietrafione są te zarzuty – podsumował Wójcik.
Ziobro w Stanach. Dostał wizę?
Według TVN24, polityk był widziany w sobotę na lotnisku Newark w New Jersey. Stacja opublikowała jego zdjęcie, które przesłał redakcji jeden z widzów.
Wcześniej TV Republika poinformowała, że Ziobro przebywa w USA. Według doniesień, do Ameryki wyjechał także Marcin Romanowski, były zastępca Ziobry w resorcie sprawiedliwości. Z kolei portal wPolityce.pl donosi, że Zbigniew Ziobro opuścił Węgry w sobotę i uzyskał amerykańską wizę.
"Gazeta Wyborcza" podała, że o przyznaniu Ziobrze wizy zdecydował sam prezydent USA Donald Trump. Przeciw miał być sekretarz stanu Marco Rubio.
Czytaj też:
Żurek: Jeśli Ziobro jest w USA, wystąpimy o ekstradycję
