"Gazeta Wyborcza" opisuje w poniedziałek, jak Koleje Mazowieckie stały się "łupem polityków". Dziennik zwrócił uwagę na szczegółowe wydatki spółki, której właścicielem jest Samorząd Województwa Mazowieckiego. Wśród tzw. kosztów osobowych znalazło się m.in. nazwisko warszawskiej radnej Koalicji Obywatelskiej Agnieszki Gierzyńskiej-Kierwińskiej, która pełni funkcję dyrektora ds. strategii i rozwoju. Prywatnie jest to żona Marcina Kierwińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz sekretarza generalnego Koalicji Obywatelskiej i przewodniczącego warszawskiego regionu KO. Z oświadczeń majątkowych Agnieszki Gierzyńskiej-Kierwińskiej wynika, że jej wynagrodzenie w Kolejach Mazowieckich systematycznie rośnie. W 2023 r. zarobiła 270,1 tys. zł, w 2024 r. – 295,3 tys. zł, a w 2025 r. – 342,7 tys. zł. Dla porównania, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w tym samym okresie otrzymywał rocznie od 235 tys. zł do 257 tys. zł.
Gierzyńska-Kierwińska jest magistrem politologii. Studiowała także administrację publiczną oraz marketing. W latach 2002-2024 była radną dzielnicy Śródmieście. Pracowała m.in. w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji. Prowadziła polskie biuro eTwinning/Erasmus. Od 2024 r. jest radną Warszawy.
Głos koalicjanta. Są pytania
– Jeżeli doszło tam do zatrudnienia nie na podstawie walorów merytorycznych, CV i kompetencji, to nie jest to w porządku – komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską Jan Szyszko, wiceminister funduszy i polityki regionalnej z Polski 2050.
– To jest wszystko kwestia decyzji, zasad i porozumień, które dotyczą nie mojego środowiska politycznego. Dotyczą jakichś ustaleń między ministrem Kierwińskim i kierownictwem – zakończył krótko.
Sama Gierzyńska-Kierwińska zapewniła, że w Kolejach Mazowieckich jest zatrudniona od pięciu i pół roku, a spółka pod jej "skrzydłami" pozyskała w tym czasie kilka miliardów złotych dofinansowania na nowy tabor.
