Order antypolonizmu
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Order antypolonizmu

Dodano: 
Ukraińcy maszerują w Kijowie z flagą UPA
Ukraińcy maszerują w Kijowie z flagą UPA Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
Kijów w sprawie kultu UPA wyznaje zasadę „ani kroku wstecz”. Polityka konfrontacji z Warszawą, prowadzona przez Wołodymyra Zełenskiego, zyskuje powszechne poparcie na Ukrainie. Afera orderowa obudziła nad Dnieprem demony antypolonizmu.

Według doniesień WP.pl Kijów odrzucił wszystkie propozycje kompromisu, zaoferowane przez stronę Polską, aby polubownie rozwiązać problem nadania jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Nie pomogła nawet mediacja Aleksandra Kwaśniewskiego. Wołodymyr Zełenski świadomie poszedł na zwarcie z Polską z kilku powodów. Po pierwsze, aby przykryć aferę Mindicza. Po drugie, aby umocnić swój wizerunek wielkiego patrioty, który asertywnie broni narodowych bohaterów i nie pozwala na obcy dyktat. Po trzecie, ukraiński prezydent wyraźnie Polską gardzi i nie uważa jej za partnera, któremu trzeba w czymkolwiek ustępować. To już prawidłowość, widoczna od momentu rozpoczęcia inwazji rosyjskiej: dopóki Polska ustępuje Ukrainie, dopóty Ukraina Polskę chwali. A gdy tylko Polska wystawia choćby najniższy rachunek, w odpowiedzi zostaje zrównana z Rosją, a Kijów, aby obejść głos Warszawy, zwraca się do silniejszych graczy i wspólnie z nimi próbuje załatwiać interesy naszym kosztem. Odebranie Orderu Orła Białego wywołało na Ukrainie (nie tylko u samego Zełenskiego) taką furię, jakby co najmniej polskie czołgi wjechały na ulice Lwowa.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Macieja Pieczyńskiego
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także