Z wierności wobec wiecznego Rzymu

Z wierności wobec wiecznego Rzymu

Dodano: 
Watykan. Zdj. ilustracyjne
Watykan. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Nils
Sergiusz Muszyński Jedność eklezjalna, o którą tak troszczą się krytycy Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, nie opiera się na ślepym i bezwzględnym słuchaniu się przełożonych, niezależnie od tego, co nakazują. Jak stwierdził Pius XI w encyklice „Mortalium animos”, jej fundamentem jest przede wszystkim jedność w wyznawaniu prawdziwej religii.

2 lutego 2026 r., w święto Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, ks. Davide Pagliarani, przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, publicznie ogłosił decyzję o powierzeniu biskupom FSSPX dokonania nowych konsekracji biskupich. Ceremonię zapowiedziano na 1 lipca tego roku, czyli święto Najdroższej Krwi Pana Jezusa. Podobnie jak w 1988 r. konsekracje mają na celu zapewnienie przetrwania Tradycji katolickiej w dobie postępującego kryzysu modernistycznego.

W odpowiedzi na ten krok niemal natychmiast uaktywnili się krytycy Bractwa. Zadziwiający sojusz połączył tak pozornie odległe środowiska, jak kręgi liberalno-postępowe oraz tych, którzy związani są z instytutami odprawiającymi tradycyjną Mszę „w pełnej jedności”. Wszyscy ci adwersarze FSSPX nierzadko z lekkością szermują oskarżeniami o schizmę, obwieszczając przy tym rzekomą ekskomunikę. Istota ich argumentacji sprowadza się w pierwszej kolejności do odmieniania przez wszystkie przypadki słowa „posłuszeństwo” lub skrajnego pozytywizmu w wykładni norm kanonicznych.

Zbieżność z kręgami modernistycznymi

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także