Berlin czeka na śmierć polskich ofiar? Niemiecki dziennikarz: Hańba

Berlin czeka na śmierć polskich ofiar? Niemiecki dziennikarz: Hańba

Dodano: 
Friedrich Merz (po prawej) i Olaf Scholz
Friedrich Merz (po prawej) i Olaf Scholz Źródło: PAP/EPA / MICHAEL KAPPELER / POOL
"Süddeutsche Zeitung" krytykuje niemieckie władze za to, że te zwlekają z "humanitarnym gestem" wobec polskich ofiar III Rzeszy.

Na łamach „Süddeutsche Zeitung” Daniel Broessler wezwał niemiecki rząd do jak najszybszego uruchomienia środków przeznaczonych dla polskich ofiar nazizmu. Publicysta przekonuje, że dalsze odkładanie decyzji nie znajduje uzasadnienia, a państwo niemieckie dysponuje wystarczającymi możliwościami finansowymi, by zrealizować ten projekt. "Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zwłoki" – podkreślił.

"Im dłużej Niemcy zwodzą polskie ofiary nazizmu, tym większa staje się hańba" – przekonuje Broessler na łamach "Süddeutsche Zeitung".

Dziennikarz stwierdza, że dla Polaków bolesne jest, że o Niemcy tak mało wiedzą o zbrodniach z czasów II wojny światowej.

Broessler pisze, że o wypłatach dla ofiar, które obecnie są w podeszłym wieku, wspominał jeszcze kanclerz Olaf Scholz, a jego następca Friedrich Merz obiecywał, że zajmie się tym tematem.

Niemcy czekają na śmierć ofiar, by ograniczyć koszty?

"To było w grudniu; od tego czasu nie wydarzyło się nic, w każdym razie nic, co odczuliby poszkodowani. Podczas gdy w niemieckim rządzie trwa poszukiwanie pieniędzy na gest, co miesiąc umiera tysiąc osób" – czytamy w gazecie.

Broessler zaznaczył, że ewentualna krytyka wysokości wsparcia ze strony części polskiej sceny politycznej nie powinna być argumentem za rezygnacją z pomocy. "Być może nacjonaliści i prawicowi populiści w Polsce będą krytykować każdą sumę jako zbyt niską. To nie może być jednak powodem pozostawienia ofiar nazizmu na lodzie" – napisał.

Autor przypomniał również, że szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul wyraził poparcie dla projektu. Jego zdaniem kluczowe jest jednak szybkie przełożenie deklaracji na konkretne działania. W przeciwnym razie – jak ostrzegł Broessler – niemiecki rząd może narazić się na zarzut, że celowo przeciąga sprawę, licząc na ograniczenie przyszłych kosztów, gdy ofiary Niemców po prostu umrą.

Czytaj też:
"Nadal nie ma zgody". Niemiecki rząd wciąż tylko dyskutuje o zadośćuczynieniu dla Polaków

Źródło: Deutsche Welle / Süddeutsche Zeitung
Czytaj także