Kontrowersje wywołała treść zaproszenia rozesłanego przez profesor, w którym napisała, że „ideologia transpłciowa jest naukowo nieuzasadniona, szerzy fałszywe wyobrażenia na temat rozwoju dzieci i młodzieży oraz zagraża ich rozwojowi”. W odpowiedzi samorząd studencki (AStA) oraz organizacja reprezentująca studentów transpłciowych, interpłciowych i niebinarnych (TINby) zażądały odwołania wykładu, zwolnienia wykładowczyni oraz zakazu jej wstępu na teren uczelni.
Władze uniwersytetu nie uległy jednak naciskom. Rektor uczelni Anja Steinbeck, powołując się na zasadę wolności badań naukowych i nauczania, oświadczyła, że niedopuszczalne jest uciszanie naukowców przed wysłuchaniem ich argumentów.
Wykład odbył się pod ochroną policji, mimo prób jego zakłócenia przez protestujących. Według relacji niemieckich mediów, znaczna część komentarzy publicznych krytykowała próby uniemożliwienia jego przeprowadzenia, wskazując na konieczność poszanowania wolności debaty akademickiej.
Po wydarzeniu samorząd studencki wycofał się z wcześniejszych postulatów dotyczących zwolnienia profesor i zakazu jej wstępu na kampus. Zamiast tego zaapelował o prowadzenie „pokojowej i opartej na nauce wymiany poglądów”.
Czytaj też:
Niemiecka gazeta o parach LGBT w Polsce: Są bez ochrony prawnej Czytaj też:
Prezydent zawetował ustawę o homozwiązkach. Kotula zapowiada: "Jak nie drzwiami, to oknem"
