Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w piątek, że "trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w partii", po tym, jak odmówiło podpisania deklaracji dotyczącej nieuczestniczenia w stowarzyszeniach prowadzących działalność polityczną. O północy minął termin na złożenie oświadczenia w tej sprawie. Brak takiej deklaracji miał skutkować wykluczeniem z ugrupowania.
– We wtorek odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości. Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i wszyscy wiedzieli, jakie będą skutki niepodpisania. Taką decyzję podjęli – stwierdził Kaczyński.
Tym samym trwająca wiele miesięcy sprawa wyjścia Mateusza Morawieckiego z partii uzyska finał. Rozpad Prawa i Sprawiedliwości jest szeroko komentowany w sieci.
PiS oskarża: Morawiecki przeciwko 500 plus
Rzecznik PiS Rafał Bochenek tymczasem oskarża byłego premiera, że był przeciwnikiem flagowych projektów partii. Bochenek twierdzi bowiem, że Morawiecki próbował zablokować zakup myśliwców F-35 oraz programu 500 plus.
– Osobami, które obsztorcowywały na posiedzeniach rządu ten program, krytykowały, że to zły program, byli pan Gowin i Morawiecki – stwierdził Bochenek.
Jarosław Kaczyński stwierdził z kolei, że Mateusz Morawiecki proponował podział PiS na dwa ugrupowania.
Zostają w stowarzyszeniu Rozwój Plus. Frakcja Morawieckiego nie podpisała deklaracji
Przypomnijmy, że w czwartek minął termin ultimatum dla posłów PiS partii Jarosława Kaczyńskiego. Członkowie frakcji Mateusza Morawieckiego nie złożyli oświadczeń o rezygnacji udziału w stowarzyszeniach o charakterze politycznym. Zdaniem kierownictwa PiS taki polityczny i konkurencyjny wobec partii charakter ma założone wiosną br. stowarzyszenie Rozwój Plus, na którego czele stoi Morawiecki.
Wobec tego kierownictwo PiS podjęło zapowiadane wcześniej kroki. Kaczyński ogłosił w piątek, że około trzydziestu kilku posłów Prawa i Sprawiedliwości "zrezygnowało z członkostwa w partii" po tym, jak odmówili podpisania wspomnianej deklaracji. Prezes PiS przekonywał, że osoby związane ze stowarzyszeniem mogły realizować swoje pomysły w ramach struktur partii. Jak zaznaczył, kierownictwo ugrupowania proponowało kompromis i było gotowe na ustępstwa, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia.
Były premier stoi na stanowisku, że Rozwój Plus nie jest alternatywą względem PiS, a jego zadaniem jest m.in. poszerzanie bazy wyborczej ugrupowania. We wtorek Morawiecki wygłosił i opublikował oświadczenie, w którym przekonywał, że "różnica zdań nie jest zdradą, a praca programowa nie jest rozłamem".
W piątek, już po oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego, były premier wystąpił wraz ze swoimi współpracownikami na konferencji prasowej i odpowiedział na pytania dziennikarzy.
Czytaj też:
Są pierwsze dane dot. rozpadu PiS. Fatalne wieści dla Kaczyńskiego Czytaj też:
Terlecki po latach opuści PiS. Polityk napisał, co myśli o Kaczyńskim
