Historyk przekonywał także, że formacja odpowiedzialna za rzeź wołyńską "ogólnie nie była organizacją kryminalną".
"To jest porównywalne do Żołnierzy Wyklętych"
W rozmowie Davies mówił wprost, że współczesny kult UPA na Ukrainie wynika z tego, jak postrzegana jest jej walka z Sowietami i Niemcami. – I dlatego oni są widziani w Ukrainie jako organizacja bohaterska. To jest porównywalne do Żołnierzy Wyklętych w Polsce – stwierdził historyk. Dopytywany, czy rzeczywiście stawia takie porównanie, nie wycofał się. – Żadne porównywanie nie jest dokładne, zawsze są niuanse, ale żeby dojść do tego, trzeba niestety porównywać – tłumaczył.
Najbardziej kontrowersyjnie zabrzmiały jednak jego kolejne słowa. – Trzeba powiedzieć wprost, że UPA ogólnie nie była organizacją kryminalną – powiedział Davies. Na uwagę, że UPA wymordowała ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, odpowiedział krótko: – Ale ich celem była walka z okupantami.
Wołyń? "Nie czas teraz"
Davies podkreślał, że uznaje Wołyń za zbrodnię. – Nie mam wątpliwości, że to, co się wydarzyło na Wołyniu, jest zbrodnią w spektrum ludobójstwa – zaznaczył. Jednocześnie uważa, że dziś Polska nie powinna eskalować sporu z Ukrainą. – Polacy w tej chwili powinni powiedzieć: dobrze, sprawa jest niezałatwiona, ale poczekamy do końca tej wojny – mówił.
Według niego obecna awantura "będzie kosztować Polskę w przyszłości" i może doprowadzić do "złej krwi" w relacjach z Kijowem.
Wcześniej artyści uderzyli w Żołnierzy Wyklętych
Na początku czerwca grupa znanych artystów i działaczy opublikowała apel broniący prezydenta Wołodymyra Zełenskiego po nadaniu jednostce wojskowej nazwy "Bohaterów UPA". Pod dokumentem podpisali się m.in. Andrzej Seweryn, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak i Krzysztof Skiba.
W apelu padły mocne słowa o gloryfikowaniu zbrodni Żołnierzy Wyklętych oraz o "czcicielach polskich faszyzujących nacjonalistów". "Z zażenowaniem patrzymy na pełne pseudo-patriotycznych frazesów gęby czcicieli polskich faszyzujących nacjonalistów i gloryfikujących zbrodnie »Żołnierzy Wyklętych«" – napisali autorzy apelu. "Nie dziwi nas ukraińska pamięć o »bohaterach UPA« i zapomnienie zbrodni, których dokonali na naszych przodkach" – podkreślali.
Czytaj też:
Skandaliczny apel w obronie Zełenskiego. "Czciciele polskich faszyzujących nacjonalistów"
