Jankowski: Mamy wrażenie nagonki na naszą grupę zawodową

Jankowski: Mamy wrażenie nagonki na naszą grupę zawodową

Dodano: 
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski Źródło: PAP / Marcin Obara
Mamy wrażenie nagonki na naszą grupę zawodową – mówi szef Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski.

Szef Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski odniósł się do krytyki, jaka spadła na środowisko lekarskie w związku z aferą w Szpitalu Południowym. Jankowski ocenia, że w ten sposób rządzący chcą przykryć problemy wygenerowane przez ich własne środowisko polityczne.

"Mamy wrażenie nagonki na naszą grupę zawodową i że jesteśmy tematem zastępczym, mającym przykryć aferę radnego z Koalicji Obywatelskiej. Mamy też wrażenie, że od roku prowadzi się przeciwko nam kampanię negatywną. Czujemy się traktowani nieuczciwie. Ten hejt musi się skończyć. Przedstawiliśmy nasze propozycje, zaczynając od siebie: limit godzin pracy do 78 tygodniowo, odpolitycznienie systemu. Prosimy premiera o spotkanie – na razie bez odpowiedzi. Mamy dwa równorzędne problemy: aferę polityczną radnego Kacprzyka i temat wynagrodzeń, który jest dla rządu wygodny, bo pozwala przenieść odpowiedzialność na lekarzy" – mówi szef NIL w rozmowie z WP.

Szef NIL: Chcemy namawiać prezydenta do weta

Odnosząc się do rządowej ustawy, Jankowski zaznacza, że Izba jest za jawnością wynagrodzeń medyków. "Ale nie zgadzamy się na zapis, w którym minister zdrowia swobodnie decyduje o tym, jak nasze dane będzie wykorzystywać. Ta część rozmowy została pominięta przez media. Mamy złe doświadczenia z ministrem Niedzielskim, który ujawnił dane jednego z naszych kolegów. Gdyby rząd zapytał nas o zdanie, z pewnością wnieślibyśmy uwagi w konsultacjach. Sami jesteśmy ciekawi danych o godzinach pracy i wynagrodzeniach – bo to asumpt do rozmowy z NFZ o zmianach" – wskazuje.

"Postawiłem sobie za zadanie kierowanie próśb do pana prezydenta i przekonywanie do weta wtedy, gdy zawodzą wszystkie inne środki i gdy ustawa naprawdę zagraża bezpieczeństwu – tak stało się z ustawą o dopuszczeniu do pracy lekarzy bez znajomości języka polskiego. Dziś tzw. ustawa o PESEL, choć to bubel prawny, nie stwarza faktycznego zagrożenia dla pacjentów. Nie planuję występować z prośbą o rozmowę z panem prezydentem na ten temat" – przekonuje Łukasz Jankowski.

Jak mówi, lekarze mają poczucie, że są pod obstrzałem mediów i rządu. "Prosimy premiera o spotkanie – bez odpowiedzi. Zamiast rozmów wyciągane są kolejne przykłady radnych lekarzy milionerów. My z patologiami też chcemy walczyć, ale potrzebujemy sojusznika. Gdyby rząd chciał z nami rozmawiać, atmosfera szybko zamieniłaby się w konstruktywną współpracę" – ocenia.

Czytaj też:
Nowe fakty ws. Kacprzyka. Zwrócił kolejne pieniądze

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także