Działacze KO blokują koncert rapera, bo pracuje w Kanale Zero? "Niebywałe"

Działacze KO blokują koncert rapera, bo pracuje w Kanale Zero? "Niebywałe"

Dodano: 
Raper Tede
Raper Tede Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Raper Tede ujawnił w Kanale Zero, że działacze Koalicji Obywatelskiej utrudniają organizację jego koncertu. – Zaczęto robić pod górkę – mówił.

– Muszę powiedzieć rzecz niepokojącą dla mnie. Powiem to bez szczegółów, ale jestem zaniepokojony i zupełnie poważnie to mówię – oznajmił w Kanale Zero raper Tede. Nawiązał do ujawnienia przez medium Krzysztofa Stanowskiego nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jak stwierdził, afera szpitalna "ma swoje echa" i zaczęła go "dotykać bezpośrednio". – Jestem tym zdumiony, żeby nie powiedzieć wku****ny – nie gryzł się w język.

– Gram teraz dużo koncertów, praktycznie każdy weekend zajęty. I wyobraź sobie, że jest jedno miasto (...), gdzie mam grać koncert i okazuje się, że zaczęto robić pod górkę. I zaczęli to robić lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej, ponieważ ja jestem z Kanału Zero – ujawnił Tede. – Co ty mówisz?! – nie krył zdziwienia współprowadzący Tomasz Kammel.

– Rozumiesz, że już to tak połączyli, że chcą mi koncert katapultować, bo ja jestem Kanał Zero? – mówił Tede. – Byłeś na moim koncercie, coś tam słyszałeś i tam nie ma żadnych treści okołopolitycznych. Jestem zaniepokojony i mam nadzieję, że państwo się zreflektują – dodał. "Niebywałe to jest" – skomentował we wpisie na platformie X założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski.

W przeszłości Tede, a tak naprawdę Jacek Graniecki, nie krył się z krytyką Prawa i Sprawiedliwości. Nie ukrywał również, że nie ma najlepszego zdania wobec wyborców PiS. Twierdził np., że "wyborcy PiS-u są odwzorowaniem polityków tej partii, którzy w porównaniu do osób z koalicji rządzącej wyglądają na zwykłych nieudaczników".

Afera w Szpitalu Południowym

Afera szpitalna wybuchła po tym, jak wyszło na jaw, że SOR-em Szpitala Południowego w Warszawie kierował związany z Koalicją Obywatelską Dawid Kacprzyk, choć nie miał do tego uprawnień.

Potem portal zero.pl ujawnił, że w placówce funkcjonował "salonik VIP" i specjalna ścieżka przyjęć dla polityków KO, natomiast szef prosektorium Artur Habowski prowadził tam biznes pogrzebowy – promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji.

Czytaj też:
Nie słyszeli o aferze w Szpitalu Południowym. Zadziwiające wyniki sondażu
Czytaj też:
Żukowska gorzko o zachowaniu Trzaskowskiego. "Zrzucanie z sań pań"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także