Minister zdrowia do dymisji? Sobierańska-Grenda: Nie mam sygnału od premiera

Minister zdrowia do dymisji? Sobierańska-Grenda: Nie mam sygnału od premiera

Dodano: 
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: Ministerstwo Zdrowia/Michał Zięba
Choć w mediach od dłuższego czasu mówi się o możliwej dymisji minister zdrowia, to jednak Jolanta Sobierańska-Grenda nie obawia się utraty stanowiska.

Minister zdrowia znajduje się w ciągu ostatnich tygodni pod nieustanną krytyką. Stan finansowy służby zdrowia jest katastrofalny. Sprawę dla Jolanty Sobierańskiej-Grendy pogorszyła jeszcze afera w Szpitalu Południowym. Nic dziwnego, że media od dłuższego czasu spekulują o możliwej dymisji. Tymczasem szefowa resortu zdrowia nie obawia się utraty stanowiska.

Rozmawialiśmy od dłuższego czasu o tym, co w systemie możemy zrobić i jakie reformy czy jakie działania możemy podejmować, natomiast ja od premiera nie miałam sygnału, że nasz kontrakt się kończy. W związku z tym rozmawialiśmy raczej o strategii na najbliższe miesiące i lata – powiedziała na antenie TVP Info.

Minister podkreśliła, że jest gotowa na konstruktywny dialog ze środowiskiem lekarskim. Przypomniała, że w czwartek spotyka się z Naczelną Radą Lekarską.

– Wierzę, że zarówno środowisku lekarskiemu, jak i nam zależy na tym, aby wypracować rozwiązania, które będą kompromisem dla nas wszystkich – powiedziała.

Reforma służby zdrowia

Przypomnijmy, że w środę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała pakiet zmian w ochronie zdrowia.

Wśród proponowanych zmian znalazły się m.in. maksymalne poziomy wynagrodzeń i wydatków w ramach budżetów szpitali, a także przeciwdziałanie kominom płacowym oraz e-kolejka.

Jako maksymalne wynagrodzenie dla pracownika medycznego zaproponowała kwotę do 240 zł brutto za godzinę.

Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała podczas konferencji dotyczącej zmian w obszarze ochrony zdrowia, że pierwszy krok, jeśli chodzi o kominy płacowe, został już wykonany. Przypomniała, że ustawa, którą uchwalił Sejm, umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu czeka na podpis prezydenta.

Czytaj też:
Głośna afera pogrąży rząd? Tylu Polaków domaga się dymisji Tuska

Czytaj też:
Zandberg uderza w proponowane "zmiany". "Im się chyba naprawdę znudziło rządzenie"

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: TVP Info
Czytaj także