Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda na środowej konferencji prasowej podkreśliła, że chce dziś wysłać jasny sygnał do wszystkich Polaków.
– Mówię to również z własnego doświadczenia – polską ochronę zdrowia tworzą ludzie, którzy są na co dzień zaangażowani, odpowiedzialni. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, opiekunowie medyczni, personel medyczny, administracyjny, urzędnicy, zarządzający szpitalami. Każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji i odpowiedzialności za pacjentów – mówiła.
Podkreśliła jednak, że "nie możemy jednak udawać, że system jest wolny od wad, bo tak nie jest".
– Przez lata narastały niedoskonałości, które stworzyły przestrzeń do nadużyć. Dla tych, którzy potrafią wykorzystywać ludzi, omijać zasady i stawiać własny interes nad interesem pacjenta – dodała.
Minister zdrowia zauważyła, że "bulwersują nas doniesienia o skali wynagrodzeń, nieprzejrzystych mechanizmach rozliczeń, niepełnym raportowaniu danych, sytuacje w których kontrakty i umowy zawierane w ochronie zdrowia wytykają się społecznemu poczuciu sprawiedliwości i racjonalności".
– Przez wiele lat brakowało politycznej zgody na odważne i konkretne decyzje. Zamiast zmian często obserwowaliśmy wzajemne przerzucanie odpowiedzialności – tłumaczyła.
Kominy płacowe
Następnie Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła proponowane zmiany.
– Po pierwsze – kominy płacowe. Dziś potrzebujemy pełnej wiedzy, rzetelnej analizy i konkretnych decyzji – mówiła.
Zwróciła uwagę, że "pierwszy krok został już wykonany, czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL, prawa wykonywania zawodu, czeka już jedynie na podpis prezydenta".
– Wprowadzimy również maksymalne poziomy wynagrodzeń zarówno indywidualnych, jak również tych maksymalnych wydatków, których spodziewamy się czy rekomendujemy w ramach budżetu szpitali ze środków, które przekazujemy z NFZ – poinformowała.
Maksymalny limit wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego
Minister zdrowia wskazała, że "chcemy również zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego".
– Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę. Oczywiście jest to wskaźnik, który przyjmujemy jako przelicznik do etatu – dodała.
Zakaz zawierania umów szpitali ze spółkami
Szefowa resortu zdrowia przekazała, że "rozpoczynamy także pełną kontrolę tzw. procederów walizkowych".
– Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze, przez szpitale z tzw. spółkami. Takich sytuacji, takich rozwiązań nie może być w szpitalach. Zaburzają one nam transparentność, jasność i budzą duże kontrowersje – wyjaśniła.
Co najmniej pół etatu w jednym szpitalu
Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała, że "pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu".
– Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy, który będzie jego podstawowym miejscem pracy – dodała.
Zaznaczyła, że "musimy przeprowadzić te zmiany, sprawić aby system był bezpieczny dla pacjenta, przejrzysty i żeby budować coraz większe zaufanie do tego, co robimy w systemie ochrony zdrowia".
– Pozostajemy oczywiście otwarci na rozmowę i debatę. Chcemy rozmawiać z każdym, komu zależy na budowaniu nowego, jakościowego systemu – powiedziała.
Czytaj też:
Dymisji minister zdrowia jednak nie będzie? Tusk zabrał głos Czytaj też:
Co dalej ze służbą zdrowia? Żukowska: Przez weekend ciężko wymyślić reformę
