Nowe przepisy mają dać państwu pełniejszy obraz tego, ile naprawdę zarabiają lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia. Za ustawą zagłosowało 253 posłów. Przeciw nie był nikt. Od głosu wstrzymało się 177 parlamentarzystów.
Koniec anonimowych danych
Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu zbierania danych o wynagrodzeniach medyków. Dotychczas Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymywała informacje anonimowo. Po wejściu nowych przepisów dane będą powiązane z numerem PESEL albo numerem prawa wykonywania zawodu.
W praktyce oznacza to, że państwo będzie mogło dokładnie sprawdzić, kto, gdzie i ile zarabia, także wtedy, gdy lekarz pracuje jednocześnie w kilku placówkach. Resort zdrowia przekonuje, że to konieczne, by lepiej analizować koszty pracy personelu medycznego i realnie oceniać wyceny świadczeń zdrowotnych.
Afera z lekarzem-milionerem
Prace nad ustawą wyraźnie przyspieszyły po ujawnieniu sprawy Dawida Kacprzyka — lekarza w trakcie specjalizacji i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej z Ursusa. Z jego oświadczenia majątkowego wynikało, że w 2025 roku zarobił ponad 1,6 mln zł. Pracował m.in. w Warszawskim Szpitalu Południowym. Po nagłośnieniu sprawy Kacprzyk opuścił partię, złożył mandat radnego, a stołeczny ratusz poinformował, że zwrócił szpitalowi około pół miliona złotych.
Z kolei z danych AOTMiT wynika, że aż 73 proc. lekarzy specjalistów pracuje dziś na kontraktach. Mediana miesięcznych zarobków specjalisty na kontrakcie wynosi 25 tys. 595 zł brutto. Ponad 1 proc. takich wynagrodzeń przekracza 100 tys. zł miesięcznie. Na etacie mediana wynosi 23 tys. 666 zł brutto. Najwięcej lekarzy — około 37 proc. — zarabia między 10 a 20 tys. zł brutto miesięcznie. Co istotne, ponad połowa lekarzy kontraktowych rozlicza się za godziny pracy, a 34 proc. za wykonane procedury.
Rząd zapowiada większą kontrolę
Premier Donald Tusk mówił kilka dni temu wprost, że celem nowych przepisów jest "zracjonalizowanie" systemu wynagrodzeń i wyeliminowanie skrajnych przypadków. Rząd podkreśla, że większa transparentność ma uspokoić debatę wokół płac w ochronie zdrowia i dać podstawę do dalszych zmian w systemie wynagrodzeń.
Teraz ustawa trafi do Senatu.
Czytaj też:
Poseł PiS ostro o śledztwie ws. lekarza-milionera: Pan Dawidek oddaje pieniądze i co?Czytaj też:
Żurek o aferze w Szpitalu Południowym: Prokuratura nie podejmuje decyzji politycznych
