Od tzw. pandemii przez Ukrainę po Iran. Lisicki: Wspólny mianownik to irracjonalizm

Od tzw. pandemii przez Ukrainę po Iran. Lisicki: Wspólny mianownik to irracjonalizm

Dodano: 
Paweł Lisicki w programie na kanale Ekspert w Bentleyu
Paweł Lisicki w programie na kanale Ekspert w Bentleyu Źródło: YouTube / Ekspert w Bentleyu, YouTube
Żyjemy w świecie coraz większego irracjonalizmu przykrywanego kłamstwem – mówi Paweł Lisicki, nawiązując do rozbieżności między deklarowanymi celami Zachodu ws. Ukrainy i Iranu, a możliwościami ich realizacji.

Redaktor naczelny "Do Rzeczy" był gościem Macieja Wieczorka na kanale "Ekspert w Bentleyu". Wśród głównych tematów półtoragodzinnej rozmowy było okłamywanie ludzi przed rządy i media – tu Lisicki przypomniał o narracjach okresu ogłoszonej "pandemii" covidowej – a także niepokojąca nieracjonalność i nieprzewidywalność poczynań ważnych światowych przywódców.

Paweł Lisicki: Wspólnym mianownikiem irracjonalizm

Publicysta zwrócił uwagę, że patrząc w kategoriach geopolitycznych wcześniej nie mieliśmy do czynienia z niepokojem na tak dużą skalę. Jak tłumaczył, rzecz dotyczy ataku USA i Izraela na Iran, a także ataku Federacji Rosyjskiej i proxy war na Ukrainie.

– Wspólnym mianownikiem jest gigantyczny rozwój czegoś, co można nazwać irracjonalizmem – powiedział [...] – Tak zwana pandemia była tego pierwszym znakiem, ale to, co obserwujemy teraz, jest wydaje mi się co najmniej rozwinięciem – dodał. Jego zdaniem gdyby kierować się racjonalnym rozumowaniem, nie sposób wytłumaczyć, dlaczego USA zaatakowały Iran, jaki ostatecznie cel chcą osiągnąć, a także w jaki sposób – zamiast porozumienia – Ukraina ma pokonać zbrojnie Rosję, nie dysponując koniecznymi do tego środkami militarnymi.

– Krótko mówiąc, patrząc na przebieg konfliktu na Bliskim Wschodzie – mówiłem o tym od samego początku – nie widzę żadnego racjonalnego celu jaki stawiałaby sobie koalicja USA i Izraela względem Iranu. Tak naprawdę jest to realizacja oszalałego projektu polegającego na tym, żeby zniszczyć wszystkie potencjalne zagrożenia dla Izraela – powiedział publicysta. Jak dodał, jest to jednak projekt niewykonalny, ponieważ nie da rady podporządkować Izraelowi wszystkich ewentualnych jego oponentów w regionie.

Wojna zastępcza na Ukrainie. Zachód deklaruje nieosiągalny cel

Podobny problem to irracjonalizm jeśli chodzi o cel końcowy wojny na Ukrainie. Lisicki zwrócił uwagę, że koncepcja Zachodu, polegająca ogólnie rzecz biorąc na tym, że Ukraina ma wygrać wojnę z Rosją, jest niewykonalna. Wojna powinna zakończyć się porozumieniem, a obecnie nic nie wskazuje na to, by miało ono zostać zawarte. Przeciwnie – istnieje ryzyko eskalacji.

– Dotychczasowy sposób prowadzenia różnych konfliktów pozwalał łatwo przewidzieć, jakie są cele obu stron. W przypadku Iranu i Ukrainy to, co jest deklarowane kompletnie nie pokrywa się z rzeczywistością. Jeśli deklaracja brzmi: Ukraina musi odzyskać wszystkie tereny zajęte przez Rosjan po 2014 roku, to jest to niemożliwe do wykonania. Bo oznacza to, że Ukraina musiałaby posiadać odpowiednie środki, by osiągnąć ten cel. Nie ma takich wojskowych możliwości, a po za tym wiadomo, że w sytuacji egzystencjonalnego zdaniem Moskwy zagrożenia, Rosjanie mogą eskalować wojnę i użyć broni nuklearnej, którą Ukraina nie dysponuje – przypomniał redaktor naczelny "Do Rzeczy".

– Żyjemy więc w świecie coraz większego irracjonalizmu przykrywanego kłamstwem i w świecie, który mam wrażenie utracił element wcześniej w nim panujący, czyli poczucia zaufania do przywódców politycznych i poczucia, że oni podejmują decyzje w racjonalny, obliczalny sposób – podsumował. Jak dodał, ostatnie kilka lat – od czasu ogłoszenia tzw. pandemii, pokazało, że świat jest w sytuacji coraz większego chaosu i nieprzewidywalności działań ludzi, którzy rządzą.

W dalszej części wywiadu Lisicki zwrócił uwagę m.in. na dotyczącą tego tematu analizę francuskiego socjologa Emmanuela Todda w jego publikacji z 2024 roku (2026 w Polsce).

Czytaj też:
Klęska Zachodu już się dokonała – wieszczy francuski socjolog. Wszystkie herezje Todda

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / Ekspert w Bentleyu, YouTube
Czytaj także