"240 zł za godzinę wywołało falę roszczeń". Dyrektorzy szpitali biją na alarm

"240 zł za godzinę wywołało falę roszczeń". Dyrektorzy szpitali biją na alarm

Dodano: 
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Welison Franklin
Zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia dotyczące wprowadzenia limitów wynagrodzeń i czasu pracy lekarzy spotkały się z krytyką ze strony dyrektorów szpitali.

Przedstawiciele placówek medycznych ostrzegają przed problemami z obsadą dyżurów, wydłużeniem kolejek do specjalistów i ograniczeniem dostępności świadczeń.

Ministerstwo Zdrowia proponuje, by maksymalna stawka godzinowa lekarza zatrudnionego w publicznym systemie ochrony zdrowia wynosiła 240 zł. Premier Donald Tusk poinformował, że górny limit miesięcznych zarobków ma zostać ustalony na poziomie 16-krotności płacy minimalnej.

"Największym zagrożeniem jest brak lekarzy"

Stanowisko w sprawie projektowanych zmian przedstawił Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. – Kierunek zmian zmierzający do uporządkowania systemu wynagrodzeń i czasu pracy lekarzy jest zrozumiały, jednak jego powodzenie będzie zależało od właściwego sposobu wdrożenia oraz zapewnienia odpowiedniego finansowania – przekazał Piotr Pikul z zarządu związku.

Przedstawiciele szpitali podkreślają, że największe problemy kadrowe dotyczą internistów, chirurgów, pediatrów i ortopedów. – Z perspektywy szpitali powiatowych największym zagrożeniem jest wprowadzenie ograniczeń bez wcześniejszego rozwiązania problemu niedoboru kadr medycznych. Niedobór ten dotyczy przede wszystkim internistów, chirurgów, pediatrów i ortopedów – czytamy w stanowisku.

"Wydłużą się kolejki"

Dyrektorzy szpitali wskazują, że szybkie wprowadzenie nowych przepisów może doprowadzić do ograniczenia dostępności lekarzy w mniejszych placówkach. – Jeżeli limity wynagrodzeń i czasu pracy zostaną wprowadzone rewolucyjnie, a nie ewolucyjnie, może dojść do znacznego ograniczenia dostępności lekarzy w mniejszych szpitalach, trudności z zabezpieczeniem dyżurów oraz konieczności zawieszania lub likwidacji części oddziałów i poradni specjalistycznych – napisali przedstawiciele szpitali. – W efekcie wydłużą się kolejki i nastąpi duże ograniczenie dostępności do świadczeń – dodali.

Przedstawiciele szpitali powiatowych proponują, aby reforma była wdrażana etapowo i została rozłożona na kilka lat.

Problem ze stawką 240 zł za godzinę

Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych zwraca uwagę, że obecne wyceny procedur medycznych nie uwzględniają proponowanej stawki godzinowej. – Na dziś w wycenie wielu procedur, które są wykonywane w szpitalach powiatowych, nie jest uwzględniona stawka 240 złotych za godzinę pracy lekarza – podkreślają przedstawiciele organizacji.

Dodają również, że w części placówek pojawiły się żądania podwyżek. – W szpitalach, gdzie stawki są niższe niż proponowany górny limit, zauważamy roszczenia lekarzy zmierzające do podniesienia aktualnej stawki do 240 zł za godzinę – czytamy w stanowisku.

Przedstawiciele szpitali powiatowych podkreślają również, że nowe przepisy wymagają zmian organizacyjnych i dodatkowego finansowania. – Reforma powinna być wdrażana etapowo i rozłożona na kilka lat, po przeprowadzeniu corocznej rzetelnej analizy jej skutków dla poszczególnych typów szpitali, zwłaszcza powiatowych – dodają.

Czytaj też:
Minister zdrowia przyznaje: Nie wiedzieliśmy, ile zarabiają lekarze. Teraz chce 400 nowych etatów
Czytaj też:
Wiceminister rządu Tuska usunęła dyplom z Collegium Humanum. MBA zrobiła zdalnie

Źródło: RMF 24
Czytaj także