Na tychże łamach zdemaskowano Christophera Nolana jako mizantropa.
Co w takim razie powiedzieć o duecie Mariano Cohn/Gastón Duprat? Na język cisną się takie określenia jak „skrajna ojkofobia” i „pedagogika wstydu”. Ich film niewątpliwie jest zabawny, lecz gra na jednej tylko, szyderczej nucie. Panowie żyją i tworzą w Buenos Aires, może widzą więcej. Patrząc z naszej perspektywy, Argentyńczycy po prostu lubią mocne wrażenia. Najpierw wielbili Perona i jego żony, potem próbowali rzucić na kolana Wielką Brytanię, a ostatnio popadli w taką desperację, że powierzyli swą przyszłość anarchokapitaliście z piłą łańcuchową.
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
