• Filip MemchesAutor:Filip Memches

Nie tylko Dugin

Dodano: 
Moskwa, Kreml
Moskwa, Kreml Źródło: Pixabay
Historyk Lew Gumilow i filozof Aleksandr Panarin odrzucali ideologię komunistyczną, ale byli rozczarowani demontażem ZSRS. Opowiadali się za współistnieniem Rosjan z muzułmańskimi sąsiadami. Z ich poglądów wyłania się opcja na rzecz budowy wielobiegunowego świata – przeciw uniwersalizmowi Zachodu.

Gdzie leży Rosja? W Europie czy w Azji? Te pytania pozostają nierozstrzygnięte, bo dotyczą bynajmniej nie geografii, lecz tego, co stanowi cywilizacyjną tożsamość ludności zamieszkującej największe pod względem powierzchni państwo świata. I właśnie do tej kwestii odnoszą się dyskusje na temat ideologii określanej jako eurazjanizm czy też eurazjatyzm. Na wstępie trzeba zaznaczyć, że obu tych nazw można używać zamiennie, ponieważ w polskim piśmiennictwie występują jedna i druga (po rosyjsku, czyli w oryginale, zjawisko, o którym mowa, określane jest jako jewrazijstwo).

Termin "eurazjanizm" kojarzy się dziś w Polsce głównie z osobą rosyjskiego myśliciela politycznego Aleksandra Dugina. To koncepcja, wedle której Rosja stanowi względem Zachodu nie tylko osobny kraj, lecz także opartą na prymacie wartości duchowych nad życiowym materializmem oddzielną wielonarodowościową cywilizację nazywaną Eurazją. W świetle tej wizji istotny składnik rosyjskiej tożsamości stanowi dziedzictwo Złotej Ordy. Przypomnijmy: u schyłku średniowiecza ziemie ruskie były przez dwa wieki pod jarzmem Mongołów. Może się zatem wydawać, że doszło do wychwalania mongolskich najeźdźców, a więc do naruszenia jakiegoś tabu.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także