Afera Zondacrypto. Bosak: Wielu ludzi by mniej ucierpiało, gdyby zrobić to, co my mówiliśmy

Afera Zondacrypto. Bosak: Wielu ludzi by mniej ucierpiało, gdyby zrobić to, co my mówiliśmy

Dodano: 
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Moim zdaniem rząd, premier, marszałek Sejmu z Lewicy zawinili nie ujawniając tych informacji – uważa wicemarszałek Sejmu.

Afera Zondacrypto była jednym z tematów, jakie zostały poruszone w trakcie programu "Śniadanie Rymanowskiego". Głos zabrał m.in. Krzysztof Bosak z Konfederacji. Poseł wskazywał na poważne zaniedbania rządu, prokuratury i służb w tej sprawie.

– Moim zdaniem rząd, premier, marszałek Sejmu z Lewicy zawinili nie ujawniając tych informacji. Ta giełda działałaby o siedem miesięcy krócej i wielu ludzi by mniej ucierpiało, gdyby zrobić to, co my mówiliśmy wówczas – przekazać te wszystkie informacje opinii publicznej – powiedział.

Bosak wskazał, że po tajnym posiedzeniu Sejmu na temat Zondacrypto zabrakło koordynacji między resortem finansów, premierem i prokuraturą.

– Pod koniec 2025 roku premier narobił publicznie afery. Jednocześnie nie sprawdzał, co się dzieje w prokuraturze. Nie sprawdzał, czy Ministerstwo Finansów ostrzega Polaków. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jeżeli miała informacje nie przekazała ostrzeżeń klubom poselskim, liderom. Uważam, że tutaj temat był zawalony. Jeżeli chodzi o to, jak się rozkłada odpowiedzialność, należy potępić tych, którzy brali pieniądze od Przemysława Krala, spółek powiązanych i tak dalej. Ale zwrócić uwagę, że politycy praktycznie wszystkich opcji pojawiali się na konferencjach obficie sponsorowanych przez Krala i Zondę. Więc robienie w tej chwili z tego etykietki, że to tylko prawica jest nieprawdziwe – wskazał.

Kolejne zatrzymania

W sobotę wieczorem policja opublikowała komunikat, w którym poinformowała o kolejnym zatrzymaniu w aferze Zondacrypto. "Dzisiaj w godzinach popołudniowych na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Śląska Policja do śledztwa dotyczącego działalności Zondacrypto zatrzymali na terenie woj. śląskiego Romana Ż." – mogliśmy przeczytać.

Przypomnijmy, że 27 sierpnia służby zatrzymały prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Usłyszał on zarzuty faworyzowania wierzycieli oraz płatnej protekcji. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie. Natomiast 2 września zatrzymano kolejne trzy osoby związane z aferą Zondacrypto. Wśród nich był Rafał Zaorski, prezes Krypto Jam S.A. i inwestor związany z rynkiem kryptowalut. Pozostali zatrzymani to Jaromira W. i Anna P. Pierwsza to była żona Mariana W. ps. "Maniek", głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Druga to jego bliska współpracowniczka.

Czytaj też:
Bosak o decyzji Nawrockiego: Dobry ruch. Powinien być początkiem zmiany systemowej
Czytaj też:
Bosak o słowach Tuska: Dezinformowanie opinii publicznej

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Polsat News / Interia.pl
Czytaj także