"Spektakularny sukces", "Ostrzeżenie dla Europy". Gorące komentarze na temat zwycięstwa AfD

"Spektakularny sukces", "Ostrzeżenie dla Europy". Gorące komentarze na temat zwycięstwa AfD

Dodano: 
Kongres AfD. Zdj. ilustracyjne
Kongres AfD. Zdj. ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / HANNIBAL HANSCHKE
Według exit poll AfD triumfuje w wyborach w Saksonii-Anhalt. Wynik wywołał lawinę komentarzy.

Zakończyły się wybory w Saksonii-Anhalt. Według badania exit poll wygrała je Alternatywa dla Niemiec (AfD) osiągając historyczny wynik. AfD zdobyła 44,5 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazła się CDU z wynikiem 18,5 proc. To klęska dla tej partii. W 2021 roku, kiedy wygrała lokalne wybory, zdobyła 37,1 proc. głosów.

Trzeci wynik zanotowało Die Linke, które zdobyło 9,5 proc. Zieloni zdobyli 9 proc., a SPD 8 proc. BSW ma 5 proc. i może nie mieć swojego przedstawiciela w landtagu. FDP z 2 proc. nie przekroczyło progu.

Burza w sieci

"Wynik AfD w Niemczech to poważne ostrzeżenie dla całej Europy. Kiedy demokratyczne partie nie rozwiązują problemów gospodarki, migracji i bezpieczeństwa, wyborcy zwracają się ku radykałom. Trzeba mniej ideologii, a więcej skutecznych odpowiedzi na realne problemy ludzi" – ocenił poseł Ryszard Petru.

"Dziś Saksonia, jutro całe Niemcy...Brawo, @AfD! (zwycięstwo AfD jest dla Polski najlepszym rozwiązaniem. CDU/CSU oraz SPD to sojusznicy Moskwy i Brukseli. A AfD to, co prawda, sojusznicy Moskwy, ale za to wrogowie Brukseli. Więc są dla nas mniejszym złem. Zresztą zważywszy na skrajnie antypolską politykę Merkel, Scholza i Merza, to nie wyobrażam sobie, żeby AfD mogła być gorsza od nich!) – uważa pisarz Jacek Piekara.

"To jest spektakularny sukces #AfD i spektakularna klęska #CDU. Niezależnie od tego, czy będą samodzielnie rządzić czy nie, przez Niemcy przechodzi polityczne i kulturowe tsunami. Nie ma co się cieszyć ani panikować. Trzeba nawiązywać kontakty z nową siłą, rozmawiać, nauczyć się ich, przedstawiać propozycje i argumenty. Lubimy się obrażać na wszystkich. Bądźmy mądrzejsi i uczmy się grać" – stwierdził dziennikarz Igor Janke.

"Zdecydowanie wolę AfD – bo lepiej jest mieć w Berlinie otwartych wrogów niż fałszywych przyjaciół. Poza tym rząd AfD nie miałby w swych antypolskich działaniach takiego bezwarunkowego wsparcia eurokracji jak miały i mają rządy ich partii establishmentowych" – napisał publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

"W Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z tryumfu AfD w Niemczech. Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach i PiS" – napisał premier Donald Tusk.

"Sukces AfD nie budzi mojego entuzjazmu. Ale zawsze odczuwam schadenfreude, kiedy demokracja obraca się przeciw tym, którzy się na nią najgłośniej powołują, lecz głos ludu mają tak naprawdę gdzieś" – ocenił publicysta "Do Rzeczy" Filip Memches.

Czytaj też:
"Ksenofobiczna atmosfera". Elity straszą Niemców AfD, ale nie idzie

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: X
Czytaj także