Kulisy przesłuchania Pełczyńskiej-Nałęcz. "Element dużo szerszego śledztwa"

Kulisy przesłuchania Pełczyńskiej-Nałęcz. "Element dużo szerszego śledztwa"

Dodano: 
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Piotr Nowak
Najnowsze doniesienia medialne wskazują na to, że przesłuchanie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w prokuraturze to "element dużo szerszego śledztwa".

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050, poinformowała we wpisie na platformie X, że w poniedziałek przez 3,5 godziny przesłuchiwała ją prokuratura. "I to nie byle jaka, a regionalna" – podkreśliła.

Sprawa dotyczyła kwoty... 770 zł. "Wygląda to jak zlecenie polityczne. Zawsze należy sobie wówczas zadać pytanie: cui prodest? Kto zyska? W krótkim terminie zyska Szymon Hołownia, który chce mieć pretekst do wysadzenia Pełczyńskiej z siodła. Po kimś, kto się po nocy spotykał u Bielana z Kaczyńskim i Miśkiem Kamińskim, można się spodziewać wszystkiego" – napisała szefowa Polski 2050.

Również sama partia odniosła się do sprawy. "Najpierw bezpardonowe ataki na Szymona Hołownię. Później coraz bardziej wymyślne uderzenia w ministrę Pełczyńską-Nałęcz. A dziś kolejny absurd. 3,5 godziny przesłuchania w sprawie 770 zł zwrotu VAT sprzed ponad 10 lat – zwrotu, do którego dyplomaci mieszkający poza UE mają prawo" – zauważyła formacja we wpisie w mediach społecznościowych.

Pełczyńska-Nałęcz w prokuraturze. Czego dotyczy śledztwo?

Wirtualna Polska opisała, że przesłuchanie minister funduszy i polityki regionalnej jest "elementem dużo szerszego śledztwa", które zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie 8 września 2020 r., a więc w czasach, gdy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro, a prokuratorem krajowym – Bogdan Święczkowski, obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Śledztwo jest postępowaniem "w sprawie", a więc nikomu nie przedstawiono zarzutów. Dotychczas przesłuchano 595 świadków.

Chodzi o możliwe doprowadzenie w latach 2012-2020 do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w postaci bezpodstawnego zwrotu podatku VAT przez obywateli polskich, będących funkcjonariuszami publicznymi w ramach procedury tax free w związku z wywozem towarów przy przekraczaniu granicy RP poza terytorium Unii Europejskiej.

Osoby fizyczne niemające stałego miejsca zamieszkania na terytorium UE mają prawo do otrzymania zwrotu podatku zapłaconego przy nabyciu towarów, które w stanie nienaruszonym zostały wywiezione poza terytorium UE w bagażu osobistym podróżnego.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w latach 2014-2016 była delegowana na stanowisko ambasadora nadzwyczajnego i pełnomocnego RP w Rosji.

Kulisy przesłuchania minister. "Na różne sposoby"

WP ustaliła, że przedmiotem przesłuchania szefowej Polski 2050 w prokuraturze były okoliczności dotyczące otrzymanego zwrotu podatku VAT w ramach procedury tax free w kwocie 775,83 zł. Jak poinformowała Beata Syk-Jankowska, rzecznik prasowa Prokuratury Regionalnej w Lublinie, prokurator dopuścił do udziału w przesłuchaniu pełnomocnika, "z uwagi na potrzebę ochrony interesów świadka".

Sama Pełczyńska-Nałęcz relacjonowała, że w trakcie przesłuchania "na różne sposoby" oczekiwano od niej "potwierdzenia faktu zamieszkania na stałe w Moskwie, niezależnie od pełnionej funkcji ambasadora". – A przecież pełniona funkcja jednoznacznie i ostatecznie przesądzała o moim fakcie zamieszkiwania właśnie tam – podkreśliła.

Czytaj też:
"Wygląda to jak zlecenie polityczne". Żukowska: Zyska KO
Czytaj też:
Oficjalne stanowisko rządu ws. przesłuchania Pełczyńskiej-Nałęcz. "Wszyscy traktowani równo"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także