Petru: Hołownia zbliżył się do prezydenta. Ja tego nie rozumiem

Petru: Hołownia zbliżył się do prezydenta. Ja tego nie rozumiem

Dodano: 
Ryszard Petru i Szymon Hołownia
Ryszard Petru i Szymon Hołownia Źródło: PAP
Boję się, że Szymon Hołownia lubi Karola Nawrockiego, a prezydent cynicznie go wykorzystuje – powiedział poseł Ryszard Petru (Centrum). Dodał, że nie rozumie zachowania Hołowni wobec Nawrockiego.

Petru przekonywał w środę (9 września) w TVN24, że "to jest inny Szymon Hołownia niż ten z 2023 roku, który mówił wtedy: albo Trzecia Droga, albo trzecia kadencja PiS".

Pytany, czy jego zdaniem Hołownia zbliżył się do Prawa i Sprawiedliwości, Petru odparł: – Nie, do prezydenta. I ja tego nie rozumiem. Może to jest jakiś zachwyt prezydentem.

Prowadzący program Konrad Piasecki ocenił, że Hołownia ma osobiste relacje z Karolem Nawrockim. Zwrócił uwagę, że szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki w poniedziałek (7 września) odwiedził Hołownię w Sejmie i wręczył mu prezent z okazji 50. urodzin.

Petru: Boje się, że Hołownia lubi Nawrockiego, a prezydent go wykorzystuje

– Boję się, że sytuacja jest taka, że Szymon Hołownia lubi prezydenta Nawrockiego, a prezydent Nawrocki cynicznie go wykorzystuje, bo to jednak w pewnym sensie wprowadza takie napięcie w koalicji – wskazał Petru.

Zaznaczył, że "można mieć poprawne relacje z prezydentem". – Jeżeli prezydent agresywnie, że tak powiem, podchodzi do naszego rządzenia, to trudno, żeby te relacje były fantastyczne, ale one powinny być poprawne, formalne, profesjonalne szczególnie w obronności i sprawach zagranicznych – tłumaczył.

– Szymon Hołownia jest sympatycznym człowiekiem, niemniej nie rozumiem jego zmiany myślenia i sposobu traktowania prezydenta. (...) Uważam, że prezydent Nawrocki cynicznie wykorzystuje jego taką, można powiedzieć, dobroć łamaną lekko przez naiwność – powiedział Petru.

Hołownia o relacjach z Nawrockim. "Rozmawiam o różnych porach"

Hołownia stoi na stanowisku, że z Nawrockim należy się konsultować, aby podpisywał ustawy przygotowywane przez rząd i ograniczył liczbę wet.

– Musimy z prezydentem poważnie rozmawiać na etapie stanowienia prawa, co dla niego jest akceptowalne, a co nie, zamiast później przeżywać ten teatr, że on wetuje, a my nie jesteśmy w stanie odrzucić jego weta – argumentował.

Przyznał, że z Nawrockim "rozmawia o różnych porach". – Staram się, tak jak było z Jarosławem Kaczyńskim, nie przekraczać godzin wieczornych – dodał.

Czytaj też:
Prof. Zoll: W sprawie Berka prezydent nie jest potrzebny

Opracował: Damian Cygan
Źródło: TVN24
Czytaj także