Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i jeden z najbliższych współpracowników premiera Donalda Tuska, został 4 września wybrany przez Sejm na sędziego TK.
Jego kandydatura budzi kontrowersje, m.in. ze względu na wcześniejszą pracę w administracji rządowej oraz wątpliwości dotyczące spełnienia wymogu co najmniej dziesięcioletniego wykonywania zawodu radcy prawnego.
![]()
Nawrocki nie zaprosi Berka na ślubowanie? Prof. Zoll: Prezydent nie jest potrzebny
Prof. Andrzej Zoll stwierdził w rozmowie z "Faktem", że prezydent nie uczestniczy w procesie powoływania sędziego TK, a jego rola pojawia się na etapie ślubowania. – Przyjęcie ślubowania nie jest kompetencją prezydenta ani jego prerogatywą. Jest jego obowiązkiem – wskazał.
Według byłego prezesa TK, jeżeli prezydent nie przyjąłby ślubowania, oznaczałoby to naruszenie konstytucyjnego obowiązku. Prawnik ocenił, że w takiej sytuacji należałoby umożliwić sędziemu złożenie ślubowania bez fizycznej obecności prezydenta, przy czym samo ślubowanie powinno zostać skierowane do głowy państwa.
Zoll przypomniał również, że w przeszłości dochodziło do składania ślubowań sędziów TK w budynkach parlamentu. Zastrzegł jednak, że marszałek Sejmu był w takich przypadkach jedynie obecny podczas uroczystości i nie był adresatem ślubowania.
Bogucki: Są poważne wątpliwości
Inne stanowisko prezentuje Kancelaria Prezydenta. Jej szef Zbigniew Bogucki przekazał we wtorek (8 września), że od współpracy z Sejmem i odpowiedzi na pytania dotyczące kandydatury Berka zależy, kiedy prezydent Karol Nawrocki podejmie decyzję w sprawie jego ślubowania.
Szef KPRP wskazał na – jego zdaniem – poważne wątpliwości dotyczące tego, czy Berek faktycznie wykonywał zawód radcy prawnego przez 10 lat, czego wymagają przepisy.
Sam Berek przekonuje, że jako radca prawny przepracował 17 lat. Przed wyborem przez Sejm przedstawił zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych, z którego wynika, że wykonywał zawód m.in. w latach 2006-2009 oraz od 2012 r. do chwili obecnej.
Czytaj też:
Żurek o ślubowaniu Berka: Mamy opanowany scenariusz
