W piątek (4 września) Sejm wybrał Macieja Berka, byłego ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i bliskiego współpracownika Donalda Tuska, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest jasne, czy prezydent Karol Nawrocki odbierze od niego przyrzeczenie. W Kancelarii Prezydenta trwają analizy w tej sprawie.
Co ze ślubowaniem Berka? Żurek odpowiada
– Mamy ten scenariusz już opanowany. Prezydent liczy, że będzie łamał konstytucję, a my będziemy siedzieć i płakać, bo demokraci to tacy są – powiedział we wtorek (8 września) w TVN24 minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.
Dopytywany, czy Berek podobnie jak czworo innych sędziów TK, złoży ślubowanie w Sejmie, szef MS odparł, że nie chce tego przesądzać. Jak dodał, decyzja w tej sprawie należy do Berka.
– Natomiast wiem, że Trybunał uzdrowią niezależni sędziowie, którzy mają charakter, którzy mają kręgosłup i którzy się nie boją orzekać – przekonywał Żurek.
Zmiany w TK. "Ślubowanie wobec prezydenta" w Sejmie powtórzy się?
Berek pytany przez dziennikarzy, czy rozważa scenariusz złożenia przysięgi w Sejmie, tak jak czterej sędziowie wybrani do TK w marcu, od których prezydent nie odebrał przyrzeczenia, nie odpowiedział. Podkreślił przy tym, że zgodnie z konstytucją "sędziów do Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm i kropka".
Przejście Berka do TK prosto z rządu Donalda Tuska, który nazwał go swoją "prawą ręką", budzi kontrowersje nie tylko w szeregach opozycji, ale także wśród koalicjantów, ponieważ obecna władza obiecywała przed wyborami "odpolitycznienie wymiaru sprawiedliwości", w tym Trybunału Konstytucyjnego.
Krytycy zarzucają Berkowi, że nie spełnia wymogów formalnych stawianych sędziemu TK. Chodzi o dziesięcioletni okres wykonywania zawodu radcy prawnego. Berek odpiera te zarzuty. Twierdzi, że sprawa została wyjaśniona przed sejmową komisją sprawiedliwości i praw człowieka, która pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę.
Czytaj też:
Prof. Zoll: W sprawie Berka prezydent nie jest potrzebny
