– Uważam, że szanse obydwu bloków są mniej więcej 50 na 50. To będzie bardzo zażarta kampania. Panowie będą walczyć o każdy punkt i każdy mandat, a zwycięzca może wygrać o przysłowiową żyletkę – ocenił w rozmowie z Kanałem Zero Leszek Miller, pytany o przyszłoroczne wybory parlamentarne.
– Tak jak cztery lata temu PiS wygrał wybory, ale nie miał zdolności koalicyjnej i stracił władzę, to teraz może być odwrotnie – może wygrać wybory Koalicja Obywatelska, ale nie będzie miała z kim utworzyć bloku większościowego, a Kaczyński będzie miał – przewidywał były premier.
– Rozbicie PiS-u wcale nie musi być takie szkodliwe, dlaczego że każdy z tych segmentów uzyska jakiś swój procent elektoratu. Jak się doda wszystko, to może się okazać, że oni mają większość w Sejmie, a nie Koalicja Obywatelska – zauważył.
Miller nie ma złudzeń: Już dawno nie było tak słabego rządu
Leszek Miller zwrócił uwagę na "bardzo słabą kondycję intelektualną" rządu Donalda Tuska. – Już dawno nie było tak słabego rządu. Osoby, które tam są, może i mają dobre chęci, ale minimalne umiejętności – stwierdził.
Prowadzący Jacek Prusinowski wspomniał, że Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego w Karpaczu został minister infrastruktury Dariusz Klimczak. – Jak się o tym dowiedziałem, to myślałem, że to żart. I to się kwalifikuje tylko w kategoriach żartu. Naprawdę, jak to młodzież mówi, są granice jaj. I tutaj te granice zostały przekroczone – ocenił były premier.
– Namawiałem pana premiera Tuska do podjęcia się tej misji. On nie bardzo się do tego palił. Wiem, że jego rodzina też nie bardzo tego chciała. Ale podjął się i odniósł sukces. Nie wygrał wprawdzie wyborów, ale miał większość koalicyjną i wziął władzę, a to się liczy w polityce – mówił dalej Miller.
– Tylko że po pierwszym okresie entuzjazmu i dobrego tempa, to wszystko wygasało. Mam wrażenie, że rzeczy, które powinny być zrobione w pierwszych trzech, może czterech miesiącach nie zostały zrobione i teraz trudniej je zrobić. Można powiedzieć, że Donald Tusk jest hamowany albo przez obiektywne okoliczności, albo przez opór wewnętrzny, albo wręcz przez niekompetencje, które są w tym rządzie – dodał.
Czytaj też:
Nowy sondaż. KO z dużą przewagą nad PiS, ale bez większości w Sejmie
