Pius XII a teoria ewolucji: Jak było naprawdę?

Pius XII a teoria ewolucji: Jak było naprawdę?

Dodano: 
Papież Pius XII
Papież Pius XII Źródło: Wikimedia Commons
Papież Pius XII w żadnym miejscu swojej encykliki „Humani generis” nie udzielił poparcia koncepcji transformizmu gatunkowego. W samej treści dokumentu nazywa teorię ewolucji „nieudowodnioną” w dziedzinie nauk przyrodniczych. Potępia tych, dla których „sens literalny Pisma św. i hermeneutyka biblijna […] winny ustąpić miejsca, według ich zwodniczych pomysłów, nowej egzegezie nazwanej symboliczną i duchową”

12 sierpnia 1950 r. papież Pius XII wydał encyklikę „Humani generis”, skierowaną przeciw modernistycznym błędom tzw. nouvelle théologie, które zdominują Kościół po Soborze Watykańskim II. Paradoksalnie, mimo tradycyjnej wymowy całego dokumentu, bywa on przywoływany przez liberalnych teologów w sposób oderwany od jego właściwego kontekstu i znaczenia. Czyni się to oczywiście w zakresie tego, co Pastor Angelicus napisał (a raczej: czego tak naprawdę nie napisał) o hipotezie ewolucyjnego pochodzenia ludzkiego ciała.

Każdy, kto choćby pobieżnie śledził karkołomne próby godzenia wiary katolickiej z Darwinem, z pewnością zetknął się z argumentem ad „Humani generis”. Encyklika ta miała jakoby pojednać doktrynę Kościoła z ideą transformizmu gatunkowego. Niekiedy można się wręcz spotkać z fałszywym przedstawianiem samego Piusa XII jako zwolennika darwinizmu. W tej narracji ortodoksyjny katolicyzm miałby rzekomo nie mieć nic przeciw tej teorii, a jej odrzucenie byłoby domeną jedynie niektórych sekt protestanckich.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Autor: Sergiusz Muszyński
Czytaj także