Ziemkiewicz: Tokarczuk i reszta odrzucili dawny etos inteligencji. Lisicki: Żeby być, muszą się wynosić nad innych

Ziemkiewicz: Tokarczuk i reszta odrzucili dawny etos inteligencji. Lisicki: Żeby być, muszą się wynosić nad innych

Dodano: 
Rafał A. Ziemkiewicz i Paweł Lisicki
Rafał A. Ziemkiewicz i Paweł Lisicki Źródło:YouTube
– Tokarczuk powiedziała, że nie chce, by jej książki trafiały pod strzechy. To hardcore polskiego inteligenta – powiedział Rafał Ziemkiewicz w najnowszym odcinku "Polski Do Rzeczy".

Polska noblistka Olga Tokarczuk w trakcie jednego z paneli podczas Festiwalu Góry Literatury chwaliła swoje książki i mówiła o kompetencjach, które musi mieć czytelnik. – Nigdy nie oczekiwałam, że wszyscy mają czytać i że moje książki mają iść pod strzechy, wcale nie chcę żeby szły pod strzechy – tłumaczyła pisarka, a uczestnicy spotkania nagrodzili wypowiedź Tokarczuk brawami.

– Literatura nie jest dla idiotów, żeby czytać książki trzeba mieć jakąś kompetencję, trzeba mieć pewną wrażliwość, pewne rozeznanie w kulturze. Te książki które piszemy są gdzieś zawieszone, zawsze się z czymś wiążą – podkreśliła dalej. – Nie wierzę, że przyjdzie taki czytelnik, który kompletnie nic nie wie i się zatopi w jakąś literaturę i przeżyje katharsis, więc pisze swoje książki dla ludzi inteligentnych, którzy myślą, którzy czują, którzy mają jaką wrażliwość – stwierdziła Tokarczuk.

Tokarczuk o literaturze. Ziemkiewicz: To zmiana paradygmatów

Wypowiedź Olgi Tokarczuk skomentowali w dzisiejszym odcinku "Polski Do Rzeczy" Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz. – Chciałem porozmawiać o twoim subotniku sprzed dwóch tygodni, poświęconemu Oldze Tokarczuk i jej wypowiedzi, że nie pisze dla idiotów oraz całej tej awanturze. Zrobiła się wielka zadyma – powiedział red. naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

Rafał Ziemkiewicz zauważył, że w Polsce panuje kultura "wielkiego oburzenia". – Ani się w tym tekście nie oburzam, ani się nie oburzam na oburzonych, tylko zauważam, że to poważna zmiana paradygmatów. Pamiętam Tokarczuk z dawnych czasów, zanim się tak upolityczniła, gdy deklarowała, że pisze literaturę popularną. A w tej wypowiedzi mamy jeszcze inną ciekawą rzecz. Tokarczuk powiedziała, że nie chce, by jej książki trafiały pod strzechy. To hardcore polskiego inteligenta. To absolutna podstawa polskiego inteligenta. Prywatnie nie zgadzam się z tym, co mówiła Olga Tokarczuk, bo zawsze żyłem w duchu, że literatura jest dla wszystkich – wyjaśnił publicysta "Do Rzeczy".

Poniżej zwiastun dzisiejszego odcinka "Polski Do Rzeczy" (całość dostępna po zalogowaniu się):

Czytaj także