ReligiaNiechciany efekt Franciszka

Niechciany efekt Franciszka

Franciszek został wybrany na papieża wiosną 2013 roku.
Franciszek został wybrany na papieża wiosną 2013 roku. / Źródło: PAP/EPA / ETTORE FERRARI
Dodano 30
Efekt Franciszka, o którym tyle się mówi w mediach, widać głównie w kwestiach papieskiego PR. Nic nie wskazuje na to, by przekładał się on na masowe nawrócenia czy powroty do Kościoła.

O „efekcie Franciszka” media trąbią od dawna. Nowy, bardziej otwarty, „miłosierny” (jak się go określa) styl papieża ma przyciągać do Kościoła wiernych, którzy z niego odeszli, a także tych, którzy nigdy w nim nie byli. Rozwodnicy w nowych związkach powinnidrzwiami i oknami walić do świątyń oraz kaplic, a młodzi nawróceni przez posługiwanie papieża – do seminariów. Kłopot polega tylko na tym, że tych zjawisk nie widać. Wiernych nie tylko nie przybywa, lecz także – nawet w krajach latynoskich, o Niemczech czy Austrii nie wspominając – w zastraszającym tempie ubywa. Statystyki powołaniowe na Zachodzie ani drgną, a w Polsce spadają na łeb na szyję. Seminaria i nowicjaty (głównie dotyczy to żeńskich, ale i męskie nie narzekają na nadmiar kandydatów) świecą pustkami. A to powoli przekłada się na liczbę święconych kapłanów. (...)

Odpowiedzi trzeba szukać w specyfice papieskiego PR, który promowany jest i wspierany przez służby prasowe Watykanu. W największym skrócie można powiedzieć, że opiera się on na przekazie o absolutnej wyjątkowości Franciszka, który ma mieć całkowicie nowy styl, nowy przekaz i nowy sposób komunikacji. To budowane przez PR-owców (bardzo sprawnych) wrażenie wzmacnia jeszcze kaznodziejski styl samego papieża, który często i ostro krytykuje kapłanów, biskupów, pracowników kurii rzymskiej, wytykając im „faryzeizm”, „przywiązanie do prawa”, przesadną surowość itp. itd. Wszystko to buduje obraz, podsycany jeszcze przez niechętne Kościołowi media liberalne, papieża przeciwstawionego Kościołowi. W efekcie rosną sympatia i szacunek, a także zaufanie dla papieża, ale nie przekłada się to na bezpośrednie wsparcie dla Kościoła takiego, jakim on jest.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 7/2017
Cały artykuł opublikowany jest w 7/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ kga
 30
  • Chiński Troll IP
    To się nazywa infiltracja, albo agentura wpływu, jak kto woli. Kościół to jedyna taka duża organizacja bez własnego kontrwywiadu. To samo nieszczęście dotyka Polskę już od czasów Jagiełły aż po dziś dzień - jak się nie wie, gdzie jest wróg, to się walczy na oślep.
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Balsam Łomżyński IP
      Pytanie jest takie, Terlikowski, puchaty świętoszku, czy liczba powołań i wiernych spadałyby szybciej czy wolniej, gdyby nie było Franciszka, bo spadać i tak by spadała, a przestanie dopiero wtedy jak będzie widać, że ci, którzy wierzą to szczęśliwsi, ciekawsi, miłosierniejsi, wyrozumialsi ludzie, a nie zakapiurowate, tępowate hipokrytury.
      Dodaj odpowiedź 25 9
        Odpowiedzi: 0
      • Jamci IP
        Przypomina się zapowiedź z Akita (1975 r.), że biskup wystąpi przeciw biskupowi, kardynał przeciw kardynałowi. Kard. Coccopalmerio: komunia św. dla cudzołożników dopuszczalna; kard. Müller: nie ma zmiany nauki.
        Dodaj odpowiedź 7 3
          Odpowiedzi: 0
        • van Heerden IP
          Po pierwsze - zauważyłem pewien zwrot w publicystyce red. Terlikowskiego. Przez długi czas niejako "bronił" papieża Franciszka, tymczasem od jakiegoś czasu nie stara się już wmawiać, że Ojciec Św. nie powiedział tego, co w rzeczywistości powiedział. Panie Redaktorze - tego nie dało się dłużej bronić. Pozytywny zwrot, brawo!
          Po drugie - Kościół albo przetrwa w formule tradycjonalistycznej, konserwatywnej, albo nie przetrwa w ogóle. To znaczy zawsze przetrwa jakaś wąska grupa tradycjonalistów, ale jaki procent współczesnego Kościoła może ona stanowić? Pewnie niewielki. Ja się w każdym razie piszę.
          Po trzecie - pewna refleksja ogólna. Zanosi się na to, że Europa za czas jakiś stanie się tym, co tzw. postępowcy, również ci kościelni, zawsze potępiali. Religijnie (mam na myśli chrześcijaństwo) będzie wąska grupa katolików na kształt Bractwa św. Piusa X (lefebryści), reszta się gdzieś rozlezie; społecznie nastąpi zaś tak potępiany przed laty przez cały "postępowy" świat południowoafrykański apartheid (oddzielenie) - każda nacja będzie mieć swoje miasta, dzielnice, szkoły, autobusy...
          Lefebryzm i apartheid (zaznaczam, że w RPA idea "oddzielenia" została istotnie wypaczona)... Historia powtarza się na naszych oczach?
          Dodaj odpowiedź 15 5
            Odpowiedzi: 1
          • Dominik IP
            W Polsce katolicyzm jest w postaci ultrakonserwatywnej. I nic tu się nie zmienia od wielu, wielu lat... Więc, skoro liczba powołań spada z roku na rok, to nie efekt Franciszka działa. Po prostu.
            Dodaj odpowiedź 4 12
              Odpowiedzi: 0
            • Juras IP
              Mamy przyklad Lutra co to chcial kosciola z ludzka twarza i pozakladal chrzescijanskie kluby wzajemnej adoracji
              Dodaj odpowiedź 15 4
                Odpowiedzi: 0
              • Nauczyciel IP
                Treść została usunięta
                Dodaj odpowiedź 1 22
                  Odpowiedzi: 4
                • Herwin IP
                  Charyzmatyczne postaci były przez wieki kamieniami milowymi Kościoła, ale pamiętajmy, że niczego trwałego nie da się zbudować na kulcie osoby. Gdzie głębia wiary i pragnienie obcowania z bytem transcendentnym? Do świątyń winna przyciągać możliwość spotkania Boga Żywego pod eucharystyczną postacią, a nie kapłan - celebryta, czy ludyczna celebracja liturgii. Forma nie może dominować nad treścią!
                  Dodaj odpowiedź 16 2
                    Odpowiedzi: 1
                  • Andrzej G... IP
                    ..................fundamenty wiary kościoła przechodzą do lamusa.......pozostaną wieczne jego opustoszałe mury świątyń.......kościół traci swego pasterza bo wiecznie się reformuje....... popełniając same błędy ........czyż św.Piotr nie był drogą i wskazówką by żyć jako kapłan apostoł oraz ojciec rodziny w kościele i być azymutem wiernych Jezusa................kościół nie należy reformować na zewnątrz tylko wewnątrz a wierni będą sami wracać...............gdyż nie spowiedz lecz doświadczenie jest zródłem życia i miłości....
                    Dodaj odpowiedź 6 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • no cóż IP
                      Kościół się skurczy, ale to pozwoli na odnowę i przetrwanie. Pozostaną ludzie wierzący, praktykujący, a z czasem powrócą ci poszukujący wartości, oparcia w chaotycznej, jałowej rzeczywistości.
                      Dodaj odpowiedź 22 3
                        Odpowiedzi: 1
                      • Justyna IP
                        Ludzie zapomnieli czym jest Msza Święta. Przypominam. jest to spotkanie ŻYWEGO BOGA! Nie chodzę do kościola by księdzy/ludzi oglądać. Chodzę na spotkanie z Bogiem. Na Jego ucztę.
                        Pozdrawiam
                        Dodaj odpowiedź 19 3
                          Odpowiedzi: 1
                        • Sceptissimus IP
                          Judasz to bardziej symbol, niż postać historyczna...
                          Dodaj odpowiedź 1 14
                            Odpowiedzi: 0
                          • Niezalezny IP
                            Może chodzi o to, że Franciszek jest jeden, a faryzeuszy pod nim wielu. Co mi po Franciszku, skoro polski kler jest jaki jest? Jeden showman niczego nie załatwi. Skuteczny przecież on raczej nie jest.
                            Dodaj odpowiedź 3 16
                              Odpowiedzi: 0
                            • yhnhyhn IP
                              Lewacki PR . Żenada.
                              Dodaj odpowiedź 11 3
                                Odpowiedzi: 0
                              • Piłka opiłka IP
                                W moim kościele - katolickim, w zachodniej Europie - z tygodnia na tydzień coraz więcej wiernych. A dla ministrantów trzeba było ostatnio przynieść plastikowe krzesełka, bo jak ich jest naraz 16, to zwykłych nie starcza... Gdyby wszyscy księża byli tacy, jak nasz, kościoły pękałyby w szwach.
                                Dodaj odpowiedź 14 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także