Papież zabrał głos ws. dostaw broni na Ukrainę. Padły zaskakujące słowa

Papież zabrał głos ws. dostaw broni na Ukrainę. Padły zaskakujące słowa

Dodano: 3
Papież Franciszek
Papież Franciszek Źródło: PAP / ALESSANDRO DI MEO / POOL
Bronienie się jest nie tylko zgodne z prawem, ale także jest wyrazem miłości do kraju – mówił papież Franciszek, pytany o kwestię dostaw broni dla Ukrainy.

Niemal od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę papież Franciszek komentując wydarzenia na wschodzie wypowiadała się w wyważony sposób, podkreślając potrzebę dialogu z Rosją. Niektóre wypowiedzi papieża wzbudziły wiele emocji, między innymi kiedy ubolewał nad śmiercią Darii Dugin, córki jednego z współpracowników Władimira Putina – Aleksandra Dugina.

Dostawy broni dla Ukrainy

W ciągu ostatnich miesięcy Franciszek oraz jego otoczenie wiele razy mówili również o potrzebie zakończenia konfliktu oraz swoich wątpliwościach w kwestii dostarczania Ukrainie broni.

W czwartek, podczas lotu powrotnego z Kazachstanu do Rzymu papież odpowiadał na pytania dziennikarzy, którzy towarzyszyli mu podczas wizyty i powrócił do rozmowy o wojnie na Ukrainie, prawie do obrony i handlu bronią.

W pewnym momencie jeden z dziennikarzy zapytał Franciszka, czy Ukraina powinna otrzymać broń w tym czasie wojny z Rosją. W odpowiedzi Ojciec Święty wskazał, że dla oceny moralnej ważna jest motywacja, którą kierują się dostarczający oręże.

– Bronienie się jest nie tylko zgodne z prawem, ale także jest wyrazem miłości do kraju. Kto nie broni, ten nie broni czegoś, nie kocha tego, natomiast kto broni, ten kocha – zaznaczył. Jednocześnie postulował głębszą refleksję nad koncepcją wojny sprawiedliwej.

Jak zaznaczył, że gdyby zaprzestano produkcji broni przez rok, to można by rozwiązać problem głodu na świecie. Podkreślił jednak, że istnieje prawo do obrony, ale można je stosować jedynie w razie potrzeby.

Dialog z Moskwą?

Dziennikarka PAP zapytała natomiast papieża, czy istnieje czerwona linia, poza którą nie można już prowadzić dialogu z Moskwą, a także o perspektywy papieskiej podroży do Kijowa.

– Myślę, że zawsze trudno jest zrozumieć dialog z państwami, które rozpoczęły wojnę, a wydaje się, że pierwszy krok był stamtąd, z tamtej strony. Jest to trudne, ale nie wolno nam tego odrzucać, musimy dać możliwość dialogu wszystkim, każdemu! – tłumaczył Franciszek.

– Ponieważ zawsze istnieje możliwość, że w dialogu możemy coś zmienić, a także zaproponować inny punkt widzenia, inny punkt rozważań. Nie wykluczam dialogu z żadnym mocarstwem, niezależnie od tego, czy jest ono w stanie wojny, czy jest agresorem... czasami dialog musi być prowadzony, "jest śmierdzący", ale musi być prowadzony – mówił papież.

Czytaj też:
Ukraina: Kardynał Krajewski jedzie do Zaporoża
Czytaj też:
Ukraiński kapelan o Patriarchacie Moskiewskim: Odebrałem to jako zbrodnię

Źródło: KAI
 3
Czytaj także