Ponieważ mamy czas wielkanocny, paschalny, zgodnie z powracającą radą „niewierzących chrześcijan” postaram się wykazać empatią. Ta podpowiada mi, że życie w Polsce musi być mordęgą dla rozmaitej maści laicyzatorów, zwolenników Polski świeckiej, neutralnej i najlepiej ubranej we francuskie szatki. Gdzie indziej bowiem tabloidy zastanawiają się, czy zmarły celebryta (skądinąd bardzo sympatyczny, więc proszą o „zdrowaśkę” w jego intencji), który obnosił się z chęcią apostazji i startował w wyborach z listy Ruchu Palikota, przyjął ostatnie namaszczenie, czy nie? W jakim innym europejskim kraju poważne media donoszą o ostatnich spowiedziach polityków, którzy swoje polityczne życie spędzili w partii, uznającej każdą religię (ze szczególnym uwzględnieniem katolicyzmu) za opium dla mas? I gdzie jeszcze politycy (a za nimi świeckie media) naprawdę serio zastanawiają się, czy głosowanie za jakimiś rozwiązaniami może zagrozić zbawieniu? (…)
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
