Licencja Na Zabijanie

Licencja Na Zabijanie

Dodano: 
Licencja Na Zabijanie
Licencja Na Zabijanie
Historia legalnych aborcji od Lenina do współczesności. Często powtarzam – i jestem przekonana, że największym zagrożeniem dla pokoju jest obecnie aborcja. Przecież jeżeli matka może zabić własne dziecko, to co może powstrzymać ciebie i mnie, abyśmy się nawzajem nie pozabijali? Matka Teresa z Kalkuty, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla.

Słowo wstępne do polskiego wydania

Wędrując kartami tej książki, przemierzamy ogromne przestrzenie dziejów. W pierwszym jej rozdziale Autor prowadzi nas do bardzo odległej przeszłości po to, by przekonać, że problem aborcji był problemem nękającymi ludzkość od zarania.
Jak pokazywał św. Jan Paweł II, każdy przejaw kultury śmierci, gdzieś w swoim najgłębszym rdzeniu sięga pierwszego zabójstwa, bratobójstwa dokonanego przez człowieka u zarania jego dziejów. Dariusz Żuk-Olszewski pokazuje, że te dzieje przy całej swojej dramaturgii, przy elementach barbarzyństwa cywilizacyjnego w minionych wiekach, miały jednocześnie znamiona racjonalne i moralne zarazem. Wskazywały one na próby przezwyciężenia istniejącego dramatu.

Takim chociażby elementem był termin prawa rzymskiego „nasciturus”, określający tego, który ma się narodzić i przyznającego nienarodzonemu określone prawa. To właśnie ten termin „nasciturus” stał się w latach 90. ubiegłego wieku w Polsce, zdaniem niektórych osób, swoistym kryterium autentyczności demokracji. Bo trzeba zauważyć, że problem poszanowania prawa do życia nienarodzonego jako prawa człowieka najsłabszego, najbardziej bezbronnego, stanowi najbardziej wyraziste i mocne kryterium autentyczności demokracji. Naruszenie tego prawa do życia powoduje, że nominalna demokracja staje się faktycznie systemem totalitarnym.

Dariusz Żuk-Olszewski dowodzi tej prawdy nie tylko w sposób teoretyczny, ale ukazuje ją w perspektywie historycznej. Ukazuje najpierw dramatyczne i wstrząsające wręcz wydarzenia Rosji sowieckiej, która u zarania swego istnienia zaproponowała dzieciobójstwo. Rzeczą niezwykle charakterystyczną jest przywołanie ustanowionego w Rosji sowieckiej urzędu komisarza do spraw kobiet i aborcji. To, co jawi się jako ewidentny paradoks, stało się rzeczywistością osadzoną w przestrzeni politycznej i prawnej. Jeszcze bardziej wstrząsającym faktem jest to, że po tej linii pobiegły także decyzje na wskroś nam współczesne. Bo przecież bardzo prosta linia prowadzi od urzędu sowieckiego komisarza ludowego do spraw kobiet i aborcji do orzeczenia przez pekiński Kongres do spraw kobiet tego, że wyrazem wolności kobiety są tak zwane „prawa reprodukcyjne”, czyli prawo do aborcji, antykoncepcji, sterylizacji i in vitro.

Dariusz Żuk-Olszewski wydobywa w swojej pracy mało znany fakt swoistego zauroczenia ideologicznego Hitlera i Niemiec hitlerowskich Rosją sowiecką. Przy wielu różnicach politycznych, w obu systemach totalitarnych ich rdzeń był przecież wspólny – była nim swoista „aberracja antropologiczna”, by przywołać znowu myśl Jana Pawła II – a zatem rozbicie w człowieku owej fundamentalnie ważnej więzi prawdy i wolności. Człowiek, którego pozbawiano prawdy istnienia, zarówno nienarodzony, niepełnosprawny, upośledzony intelektualnie, człowiek odmiennej nacji, wiary, poglądów był traktowany jako produkt do utylizacji. Wolność przybrała postać bezbrzeżnej tyranii i absolutystycznej anarchii decydującej w sposób bezwzględny o prawie do życia drugiego człowieka. Geneza legalizacji aborcji w systemach totalitarnych zostaje następnie za sprawą Dariusza Żuk-Olszewskiego poszerzona o krąg kultury zachodniej. Autor pracy przybliża polskiemu czytelnikowi znaną hasłowo, ale niekoniecznie bliżej poznaną historię sprawy Roe vs Wade, która stanowiła przełom w orzeczeniach aborcyjnych najpierw w Stanach Zjednoczonych, a później w całej tak zwanej „demokracji zachodniej”. Ta sprawa była jednocześnie wpisana w pasmo wcześniejszych zdarzeń prowadzonych przez swoistą krucjatę Margaret Sanger i zwolenników antykoncepcji. Antykoncepcja tworzy przecież mentalność antynatalistyczną, mentalność przeciwną poczęciu ludzkiego życia.
(…) Książka doktora Dariusza Żuk-Olszewskiego ukazuje się zatem w bardzo szczególnym momencie, także w polskiej rzeczywistości. Pokazuje istotowy przekrój kultury śmierci, której cechą zasadniczą jest nie tyle sam fakt zabijania ludzkiego życia, co legalizacja tego faktu, przejście od traktowania go w kategoriach patologii i zbrodni do kategorii czynu dopuszczalnego.

Jak znakomicie wykazuje to Autor, u podstaw tego stanu rzeczy leży aberracja antropologiczna, owo rozerwanie prawdy i wolności. A ostatecznie i najgłębiej sednem kryzysu dotykającego człowieka jest oderwanie stworzenia od Stwórcy. Ten fakt pokazuje zarazem, że w żaden sposób nie można pogodzić jakiejkolwiek formy przyzwolenia na aborcję z wiarą chrześcijańską, z autentyczną przynależnością do Kościoła katolickiego. Książkę doktora Dariusza Żuk-Olszewskiego czyta się jak wstrząsającą powieść sensacyjną naznaczoną faktami, wydarzeniami, cynizmem polityków, biernością ludzkich sumień. Autor tej książki nie moralizuje, on przytacza tylko fakty, umiejętnie je zestawia, wskazuje na konkretne ciągi konsekwencji. A jednak ta książka jest bardzo mocnym apelem skierowanym do sumień.

Źródło: Wydawnictwo AA
 
Czytaj także