NIEPRAKTYCZNA PANI DOMU Stężenie matematyków w mojej rodzinie jest ponadprzeciętne. Mąż, syn, synowa, szwagier, brat, stryj, oboje rodzice synowej…
Te związki nie pomogły mi niestety w rozwikłaniu matematycznych wątków książki Hugona Steinhausa „Wspomnienia i zapiski”. Terminy takie, jak szeregi ortogonalne, funkcje niezależne, model Ehrenfesta pozostają wciąż czarną magią.
Nie ja jedna jestem matematyczną ignorantką, chociaż maturę zdałam na czwórkę. Pewna znajoma spytała kiedyś autora, czym się właściwie trudnią matematycy. „Zacząłem laską na piasku kreślić rysunki, które miały wyrażać pytania topologiczne, i wtedy przyszła mi do głowy myśl napisania książki z obrazkami, które byłyby odpowiedzią na pytania tej miłej damy”. Nie sądzę, żeby po tym wyjaśnieniu zrozumienie tej materii przez damę się poprawiło.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
