"Rosyjscy okupanci nie są ludźmi". Brutalny atak na południu Ukrainy

"Rosyjscy okupanci nie są ludźmi". Brutalny atak na południu Ukrainy

Dodano: 10
Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego
Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego Źródło: PAP / SERGEY DOLZHENKO
Rosjanie ostrzelali rakietami miasto Mikołajów w południowej części Ukrainy. Lokalne władze apelują do cywilów z regionu chersońskiego o ewakuację.

Dziesięć rosyjskich rakiet uderzyło w nocy w Mikołajów na południu Ukrainy, powodując potężne eksplozje. Informację o atakach potwierdził mer miasta Ołeksandr Sienkiewicz na swoim kanale w mediach społecznościowych.

Podczas ataków uderzono w dwa uniwersytety, powiedział szef administracji wojskowej regionu.

Walki wokół Mikołajowa nasiliły się w ostatnich dniach, a wioski wzdłuż granicy z regionem chersońskim stały się miejscowościami przyfrontowymi. Siły ukraińskie próbują przebić się przez rosyjską obronę na okupowanych obszarach południowej Ukrainy. W czwartek jedna osoba została ranna w Mikołajowie po tym, jak miasto znalazło się pod "zmasowanym atakiem rakietowym", jak powiedział szef wojskowy regionu.

Ukraiński sukces

Dmytro Butriy, pełniący obowiązki szefa administracji wojskowej regionu chersońskiego, przekazał, że 44 osiedla znajdujące się na obszarze okupowanym przez Rosjan zostały wyzwolone.

Butriy nie podał żadnych szczegółów odnośnie tego, kiedy ukraińska armia przeprowadziła akcję odbicia terenów. Ofensywa ukraińska w Chersoniu rozpoczęła się w maju i od tego czasu odzyskała wiele wiosek, ale żadnych miast o znaczącej wielkości.

Butriy powiedział na konferencji prasowej, że mieszkańcy wielu miast nadal cierpią, ponieważ są pod ciągłym rosyjskim bombardowaniem.

– Wzywamy ludzi do ewakuacji, aby chronili siebie i swoje rodziny. Rosyjscy okupanci nie są ludźmi – powiedział.

Butriy stwierdził, że Rosjanie strzelali do cywilnych samochodów w konwojach, gdy mieszkańcy próbowali opuścić region.

Wicepremier Iryna Vereshchuk powiedziała, że „ludzie mogą opuścić okupowane terytoria obwodu chersońskiego przez okupowany Krym lub przez [punkt kontrolny] Wasiliwka w kierunku Zaporoża".

– Bardziej niebezpieczne jest przebywanie na okupowanym terytorium, niż odważenie się na przejście przez wszystkie punkty kontrolne i wyjazd – dodała.

Czytaj też:
Rosyjskie rakiety zabiły 4-letnią Lizę. Jej matka walczy o życie
Czytaj też:
Komory tortur, cywile jako żywe tarcze. Wstrząsający raport OBWE o rosyjskich zbrodniach
Czytaj też:
Zełenski chce uznania Rosji za państwo terrorystyczne. "Terror to wirus"

Źródło: CNN
 10
Czytaj także