(Nie)wszystkie szaty królowej
  • Joanna BojańczykAutor:Joanna Bojańczyk

(Nie)wszystkie szaty królowej

Dodano: 1
Królowa Elżbieta II
Królowa Elżbieta II Źródło: PAP/EPA / Bogdan Maran
Być ponad modą to świadomy wybór. Wybór spójny z wartościami klasy, do której należała monarchini. Deklaracja obojętności wobec zmian, dążenie do ciągłości.

Elżbieta II jest osobą powściągliwą, nieśmiałą, skrytą – nie lubi pokazywać się publicznie. Ale w kraju rządzonym przez media, gdziekolwiek by się znalazła, przyciąga światła kamer i mikrofony” – pisze w książce „Elżbieta II. Ostatnia królowa” badacz Windsorów Marc Roche.

Elżbieta wstąpiła na tron w roku 1952, w czasach, kiedy niewiele kobiet miało dostęp do wysokich stanowisk. Telewizja jako medium powszechnie dostępna była w stadium raczkowania, ale już wtedy wizerunek bardzo się liczył. Kolorowe magazyny „Life”, „Paris Match” w kilkusettysięcznych nakładach (nakład „News of The World” wynosił w latach 60. półtora miliona) publikowały zdjęcia rodziny królewskiej na okładkach, w środku zamieszczano kilkustronicowe fotoreportaże. Swoim stylem Elżbieta wytyczała drogę standardom publicznego wizerunku eleganckiej kobiety na wysokiej pozycji w świecie zachodnim. Angielscy krytycy podkreślają, że Margaret Thatcher przyjęła niektóre elementy stroju monarchini: pudełkowe żakiety, jedwabne bluzki, torebkę z rączką...

Styl tamtych lat oglądany z dzisiejszej perspektywy wydaje się pozbawiony ostrości. Pasujące do siebie kolory, długość za kolana, wypracowane fryzury, podkreślona, szczupła talia. Nuda. Rewolucje studenckie nie zdążyły jeszcze zdekomponować zasad garderoby. „Dobrze przemyślany, czysty, bardzo w duchu epoki” – powiedział o stylu królowej dziennikowi „Washington Post” Philip Mansel z Historycznego Instytutu Badawczego w Londynie, także autor książki „Dressed to rule” („Ubrać się do władzy”).

We wczesnych latach młodości Elżbieta ubierała się odważniej. W dzień nosiła dopasowane, lekkie marszczone i kloszowe suknie, wieczorem błyszczące materiały i fasony podkreślające szczupłą talię. Na szyi biżuteria, w uszach kolczyki, czerwona szminka. Wraz z latami styl nabierał powagi. Zmiana dokonywała się w miarę, jak zmieniała się sylwetka właścicielki i jak przyspieszały wymagania zmieniającej się medialności.

Cały artykuł dostępny jest w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 1
Czytaj także