Druga szansa

Dodano: 
Marine Le Pen
Marine Le Pen Źródło: PAP/EPA / EDDY LEMAISTRE
Olivier Bault | Czy Front Narodowy wypełni próżnię na francuskiej prawicy? Ma na to pięć lat, zanim dostanie znów wyborczą szansę

Za pięć lat Front Narodowy będzie po mutacji i stanie się bardzo groźnym przeciwnikiem, jeśli nie będziemy dobrze rządzić” – stwierdził Emmanuel Macron tuż po wygranych wyborach prezydenckich w telewizji publicznej France 2. Na razie od czasu przegranych wyborów prezydenckich w maju i parlamentarnych w czerwcu francuski Front Narodowy stał się mało zauważalny. Dysponując tylko ośmioma posłami w Zgromadzeniu Narodowym, nie cieszy się przywilejami zarezerwowanymi dla grup parlamentarnych składających się z co najmniej 15 posłów. Marine Le Pen i pozostali posłowie Frontu zdają się na razie zajęci głównie wewnętrznymi partyjnymi sporami oraz uczeniem się pracy posła, gdyż dla wszystkich, z wyjątkiem jednej osoby, jest to pierwsza kadencja we francuskim parlamencie. Jednocześnie centroprawicowa partia Les Républicains (Republikanie, LR), po utworzeniu osobnej grupy przez zwolenników współpracy z partią prezydenta Emmanuela Macrona – La République En Marche (Republika w Drodze, LREM) – jest podzielona i liczy tylko 100 posłów w 577-osobowej niższej izbie francuskiego parlamentu. Podziały wewnętrzne LR i pokusa niektórych polityków centroprawicowych, aby przejść do zwycięskiego liberalno- -lewicowego obozu prezydenckiego, mogą także skutkować utratą dużej części senatorów LR na rzecz LREM. Dzieje się tak, choć teoretycznie partia LREM nie powinna mieć żadnych szans we wrześniowych częściowych wyborach do Senatu. Senatorów wybierają bowiem radni na różnych szczeblach samorządowych, a nowo powstała partia LREM nie ma jeszcze swoich przedstawicieli w samorządach. A zatem manewr Macrona, który mianował premiera i kilku ministrów z LR, okazał się bardzo skuteczny: francuska prawica jest mocno podzielona, mimo że jeszcze do stycznia 2017 r. wydawało się, iż walka o prezydenturę i parlament będzie się rozgrywała głównie między Republikanami a Frontem Narodowym.

Cały artykuł dostępny jest w 33/2017 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także