Kallas zabrała głos po nieformalnym spotkaniu Rady UE na szczeblu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich. Przedstawicielka UE wskazała, że choć Rosja znajduje się obecnie w trudniejszej sytuacji niż jeszcze kilka miesięcy temu, to jednak Władimir Putin nie wykazuje chęci do rozmów pokojowych.
– Rosja jest w niekorzystnej sytuacji militarnej, gospodarczej i dyplomatycznej. Jednak, jak pokazały niedawne ataki na Kijów, Rosja nadal nie wykazuje realnego zainteresowania pokojem. Bezpośrednia groźba Moskwy dotycząca zabicia zagranicznych dyplomatów w Kijowie jest publicznym ogłoszeniem zbrodni wojennej – powiedziała Kallas.
Unijna komisarz wskazała, że podczas spotkania na Cyprze przedstawiciele państw członkowskich dyskutowali m.in. nad tym, jakich ustępstw Europa powinna żądać od Moskwy i jakie są "czerwone linie” dla Unii Europejskiej.
– Jedno jest absolutnie jasne: Europa nigdy nie będzie neutralnym mediatorem między Rosją a Ukrainą, ponieważ jesteśmy po stronie Ukrainy i bronimy własnych kluczowych interesów bezpieczeństwa – stwierdziła.
Rosja będzie atakować zagranicznych dyplomatów?
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej ogłosiło rozpoczęcie systematycznych ataków na obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego znajdujące się w Kijowie. Jednocześnie zaleciło cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie stolicy Ukrainy, a mieszkańcom miasta unikanie infrastruktury wojskowej i administracyjnej.
W wywiadzie dla "Gazety Parlamentarnej" członek komisji ds. obrony w rosyjskiej Dumie Andriej Kartapołow przekazał, że celem rosyjskich sił zbrojnych w Kijowie nie będzie budynek parlamentu ani kancelaria prezydenta.
Według rządowej rosyjskiej agencji TASS w trakcie rozmowy w MSZ w Warszawie ambasador Michno odrzucił zarzuty dotyczące rzekomych celowych ataków rosyjskiej armii na infrastrukturę cywilną. Strona polska wezwała natomiast stronę rosyjską do "natychmiastowego zaprzestania nieuzasadnionej i bezprawnej agresji" oraz przestrzegania prawa międzynarodowego.
Czytaj też:
Kallas zabrała głos ws. Schroedera. "Jasne dlaczego Putin go chce"Czytaj też:
"Trochę mózgu, nie tylko «jaja»". Dmitriew odpowiedział Kallas i Sikorskiemu
