Mężczyzna został zwerbowany przez przedstawiciela rosyjskich służb specjalnych na etapie rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę.
"Na polecenie agresora celowo przemieszczał się po terytorium regionu i zbierał informacje o bazowaniu i przemieszczaniu się jednostek Wojsk Obrony Narodowej. Wrogi agent próbował zidentyfikować pozycje bojowe systemu obrony powietrznej oraz lokalizacje ośrodków szkoleniowych Sił Zbrojnych Ukrainy. Przekazał też okupantom współrzędne ukraińskich punktów kontrolnych i budynków administracyjnych organów ścigania na terytorium centrum obwodowego" – podała SBU w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Były rosyjski deputowany: Putin nie będzie w stanie przetrwać tego roku u władzy
Ilja Ponomariow, były deputowany Dumy Państwowej, uważa, że rok 2023 będzie rokiem wielkich zmian w Rosji, a Putin nie przetrwa u władzy.
– Jestem absolutnie pewien, że w Rosji nastąpią jakieś drastyczne zmiany w 2023 roku. Władimir Putin nie będzie w stanie przetrwać tego roku u władzy. Wydaje mi się, że obecnie jesteśmy w fazie ostatecznego odliczania jego czasu na Kremlu – ocenił Ilja Ponomariow w rozmowie z portalem Onet.pl, która została opublikowana w czwartek.
Trzy scenariusze
Były deputowany Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej wskazał trzy scenariusze tegorocznych wydarzeń w Moskwie. Pierwszym z nich może być "kontrolowane" przekazanie władzy, zainicjowane przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina lub jego najbliższe otoczenie. Drugą opcją jest "siłowe przejęcie władzy" poprzez wojskowy zamach stanu, który mógłby zorganizować na przykład przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow. Trzecim wariantem są zaś "zmiany od dołu" w wyniku ogromnych ulicznych protestów i zamieszek. – Z mojego punktu widzenia jest to najbardziej obiecujący scenariusz. Wszyscy mądrzy ludzie powinni pracować dla tej trzeciej opcji – stwierdził Ponomariow.
Czytaj też:
Ukraińcy wybrali polityka roku 2022. Bez zaskoczeń
