– Nie wierzę, że ten atak miał miejsce – powiedział Trump reporterom w niedzielę (4 stycznia) na pokładzie Air Force One w drodze powrotnej z Florydy do Waszyngtonu. – Coś się wydarzyło dość niedaleko, ale nie miało to z tym nic wspólnego – dodał.
W zeszłym tygodniu Moskwa oskarżyła Kijów o próbę ataku na rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim przy użyciu 91 dronów dalekiego zasięgu i poinformowała, że Rosja dokona przeglądu swojej pozycji negocjacyjnej w trwających rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi na temat zakończenia wojny na Ukrainie.
– Takie lekkomyślne działania nie pozostaną bez odpowiedzi – ogłosił szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, nazywając atak "terroryzmem państwowym" i ogłaszając, że rosyjskie siły zbrojne już wybrały cele ataków odwetowych.
Rosja oskarża Ukrainę. Pieskow: Dowody? Niepotrzebne
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja nie przedstawi dowodów rzekomego ataku dronów na rezydencję Putina, o który oskarża Ukrainę.
– Nie sądzę, żeby w ogóle były potrzebne jakiekolwiek dowody, skoro przeprowadzono tak masowy atak dronów, który dzięki skoordynowanej pracy systemu obrony powietrznej został zneutralizowany. Jeśli chodzi o szczątki, (…) to oczywiście sprawa dla naszych wojsk – powiedział.
Jednocześnie stwierdził, że zaprzeczanie przez zachodnie media atakowi na rezydencję Putina jest "szaleństwem".
Nie wiadomo, gdzie prezydent Rosji przebywał w czasie domniemanego ataku. Pieskow wskazał, że w świetle ostatnich wydarzeń takie szczegóły nie powinny być podawane do wiadomości publicznej.
Ustalenia CIA: Ukraińcy nie próbowali zaatakować rezydencji Putina
Dziennik "Wall Street Journal", powołując się na ustalenia CIA, podał, że Ukraińcy wzięli na cel inny obiekt w obwodzie nowogrodzkim, który jednak nie znajdował się blisko posiadłości prezydenta Rosji.
Rezydencja koło Wałdaju to pilnie strzeżony kompleks położony na brzegach jeziora Wałdaj, około 360 km na północ od Moskwy. W sierpniu br. media informowały o rozmieszczeniu tam dwunastu przeciwlotniczych zestawów rakietowych Pancyr-S1.
Czytaj też:
Szef MSZ Ukrainy odpowiada Rosji: Dowodów nie ma i nie będzie
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
