Broń dla Polski jako reparacje? Padła propozycja z Niemiec

Broń dla Polski jako reparacje? Padła propozycja z Niemiec

Dodano: 
Niemcy, zdjęcie ilustracyjne
Niemcy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Fred PO/ CC BY-SA 2.0 DEED
Wraca temat niemieckich reparacji. Przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) Wolfgang Ischinger uważa, że rząd w Berlinie powinien podarować Polsce systemy uzbrojenia.

Niemiecki prawnik i były dyplomata powiedział w wywiadzie dla Reutersa, że Polska jako partner z Unii Europejskiej i NATO jest obecnie "czymś w rodzaju państwa frontowego". Jak zaznaczył, analogiczną rolę RFN pełniła przed zakończeniem zimnej wojny,

– Skoro obecnie możemy wydawać tak dużo pieniędzy na obronę, a kwestia reparacji ze strony polskiej elity politycznej wciąż pozostaje otwarta: dlaczego nie podarujemy im na przykład okrętu podwodnego, fregaty albo jakiegoś sprzętu wojskowego? – powiedział Ischinger. – Moglibyśmy udostępnić naszym polskim przyjaciołom te rzeczy bezpłatnie, aby wzmocnić ich zdolności obronne – dodał.

Jak zaznaczył przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, byłby co prawda kosztowny, ale byłby "niesamowicie dobrą inwestycją w zakresie politycznej mądrości".

Brak porozumienia między Niemcami a Francją

Wolfgang Ischinger wyraził jednocześnie rozczarowanie faktem, że Niemcy i Francja dotąd nie porozumiały się w sprawie budowy wspólnego myśliwca (FCAS). – Uważam, że to, niestety, bardzo niefortunny rozwój wydarzeń – powiedział przewodniczący MSC.

Były dyplomata przyznał jednak, że wciąż liczy na znalezienie w tej sprawie rozwiązania. – Prawda jest taka, że choć mają przewagę technologiczną, Francji skończyły się pieniądze – zauważył Ischinger, nawiązując do działań francuskiego koncernu zbrojeniowego Dassault, który obecnie blokuje postęp wartego miliardy projektu. Przedsiębiorstwo domaga się bowiem większego udziału w pracach.

– Myślę więc, że wciąż jest nadzieja na kompromis, w ramach którego przeznaczymy trochę więcej pieniędzy, a Francuzi zaakceptują, że udział technologiczny jest sprawiedliwy i akceptowalny dla wszystkich stron – powiedział przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Pierwotnie przyszłość projektu miała być rozstrzygnięta przez rządy Niemiec i Francji do końca roku, ale ponownie przełożono decyzję w tej sprawie.

Nowy Airbus?

Ischinger uważa, że jeśli projekt upadnie, trzeba będzie poszukać alternatyw. Szef MSC miał bowiem nadzieję, że FCAS za dekadę będzie inwestycją w rodzaju następnej generacji Airbusa, czyli niemiecko-francuskiego koncernu lotniczego.

Niemiecki prawnik pozostaje jednak optymistą. Przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa jest przekonany, że kanclerz Friedrich Merz i jego rząd zrobią wszystko, aby uchronić projekt przed fiaskiem.

Czytaj też:
"Kwestia reparacji jest zamknięta". Mularczyk odpowiada ambasadorowi Niemiec
Czytaj też:
Relacje polsko-niemieckie. "Dalekie od pożądanych"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Deutsche Welle / Reuters, DoRzeczy.pl
Czytaj także