Niemcy zatrzymali szpiega. Ilona W. miała pracować dla Rosji

Niemcy zatrzymali szpiega. Ilona W. miała pracować dla Rosji

Dodano: 
Brama Brandenburska. Berlin
Brama Brandenburska. Berlin Źródło: Unsplash / Ansgar Scheffold
W Berlinie została zatrzymana podejrzana o szpiegostwo na rzecz Rosji Ilona W. Kobieta posiada niemieckie i ukraińskie obywatelstwo.

Jak podaje Deutsche Welle, zatrzymana miała pracować dla służb specjalnych Kremla.

Prokuratura Federalna w Karlsruhe poinformowała w środę, że Ilona W. przekazywała swojemu kontaktowi m.in. informacje dotyczące wojny na Ukrainie. Kobieta miała również kontaktować się z byłymi pracownikami niemieckiego resortu obrony, których znała osobiście.

Tego samego dnia dokonano przeszukań mieszkania podejrzanej, a także mieszkań dwóch innych podejrzanych, którzy pozostają na wolności. Chodzi o lokale w Brandenburgii w regionie Havelland, w Ahrweiler w Nadrenii-Palatynacie, a także w Monachium. Poszukiwani to byli żołnierze Bundeswehry. Chodzi o emerytowanego oficera sztabu, a także urzędnika wyższego szczebla, który opuścił szeregi armii 15 lat temu. "Obaj mają być podejrzani o przekazanie informacji służbowych osobie podejrzanej o działanie na zlecenie rosyjskiego wywiadu" – informuje dw.com.

Co robiła Ilona W. Ujawniono kulisy procederu

Ilonie W. śledczy zarzucają działania na rzecz obcych służb wywiadowczych od co najmniej 2023 roku. Kobieta miała utrzymywać kontakt z pracownikiem rosyjskiej ambasady w Berlinie, który jest jednocześnie funkcjonariuszem rosyjskiego wywiadu.

Obywatelka Ukrainy i Niemiec miała gromadzić informacje o uczestnikach ważnych wydarzeń politycznych, a także o lokalizacjach zakładów przemysłu zbrojeniowego, testach dronów i planowanych dostawach tych maszyn na Ukrainę.

Teraz o tym, czy Ilona W. trafi do aresztu zdecyduje sędzia śledczy Federalnego Trybunału Sprawiedliwości.

Zatrzymania na Łotwie. Trop wiedzie do Antify

Z kolei na Łotwie, w ciągu ostatnich dwóch tygodni, zatrzymano trzy osoby powiązane z rosyjskimi służbami specjalnymi. Sprawa ma związek z działalnością radykalnej grupy Bałtyccy Antyfaszyści.

Jak ustaliły media, rosyjskie służby specjalne stworzyły na Łotwie sieć informatorów. Właśnie w tym celu Kreml wykorzystał Antifę, wywodzącą się z części środowisk kibicowskich.

Agencja informacyjna LETA podała, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni ujęto na Łotwie co najmniej trzy osoby, powiązane z rosyjskimi służbami specjalnymi, które miały przekazywać Rosjanom informacje dotyczące m.in. transportu sprzętu wojskowego, fabryk dronów, a także osób wspierających Ukrainę.

Czytaj też:
Dywersanci przed sądem. Grupa działała w Polsce
Czytaj też:
Kolejny sabotaż na kolei? Niepokojący komunikat


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Deutsche Welle / rmf24.pl, PAP, DoRzeczy.pl
Czytaj także