Jak podaje Deutsche Welle, zatrzymana miała pracować dla służb specjalnych Kremla.
Prokuratura Federalna w Karlsruhe poinformowała w środę, że Ilona W. przekazywała swojemu kontaktowi m.in. informacje dotyczące wojny na Ukrainie. Kobieta miała również kontaktować się z byłymi pracownikami niemieckiego resortu obrony, których znała osobiście.
Tego samego dnia dokonano przeszukań mieszkania podejrzanej, a także mieszkań dwóch innych podejrzanych, którzy pozostają na wolności. Chodzi o lokale w Brandenburgii w regionie Havelland, w Ahrweiler w Nadrenii-Palatynacie, a także w Monachium. Poszukiwani to byli żołnierze Bundeswehry. Chodzi o emerytowanego oficera sztabu, a także urzędnika wyższego szczebla, który opuścił szeregi armii 15 lat temu. "Obaj mają być podejrzani o przekazanie informacji służbowych osobie podejrzanej o działanie na zlecenie rosyjskiego wywiadu" – informuje dw.com.
Co robiła Ilona W. Ujawniono kulisy procederu
Ilonie W. śledczy zarzucają działania na rzecz obcych służb wywiadowczych od co najmniej 2023 roku. Kobieta miała utrzymywać kontakt z pracownikiem rosyjskiej ambasady w Berlinie, który jest jednocześnie funkcjonariuszem rosyjskiego wywiadu.
Obywatelka Ukrainy i Niemiec miała gromadzić informacje o uczestnikach ważnych wydarzeń politycznych, a także o lokalizacjach zakładów przemysłu zbrojeniowego, testach dronów i planowanych dostawach tych maszyn na Ukrainę.
Teraz o tym, czy Ilona W. trafi do aresztu zdecyduje sędzia śledczy Federalnego Trybunału Sprawiedliwości.
Zatrzymania na Łotwie. Trop wiedzie do Antify
Z kolei na Łotwie, w ciągu ostatnich dwóch tygodni, zatrzymano trzy osoby powiązane z rosyjskimi służbami specjalnymi. Sprawa ma związek z działalnością radykalnej grupy Bałtyccy Antyfaszyści.
Jak ustaliły media, rosyjskie służby specjalne stworzyły na Łotwie sieć informatorów. Właśnie w tym celu Kreml wykorzystał Antifę, wywodzącą się z części środowisk kibicowskich.
Agencja informacyjna LETA podała, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni ujęto na Łotwie co najmniej trzy osoby, powiązane z rosyjskimi służbami specjalnymi, które miały przekazywać Rosjanom informacje dotyczące m.in. transportu sprzętu wojskowego, fabryk dronów, a także osób wspierających Ukrainę.
Czytaj też:
Dywersanci przed sądem. Grupa działała w PolsceCzytaj też:
Kolejny sabotaż na kolei? Niepokojący komunikat
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
