Dramatyczna sytuacja na Sycylii. Osuwisko ma 4 kilometry długości

Dramatyczna sytuacja na Sycylii. Osuwisko ma 4 kilometry długości

Dodano: 
Osuwisko w Niscemi na Sycylii
Osuwisko w Niscemi na Sycylii Źródło: Wikimedia Commons
W miejscowości Niscemi na Sycylii całe wzgórze osuwa się na równinę. Z okolicznych domów ewakuowano ponad 1,5 tys. osób.

Osuwisko w Niscemi ma już 4 kilometry długości i nie zatrzymuje się. Na nagraniu opublikowanym przez stację Euronews widać samochody i zabudowania, które spadły z urwiska. Wiele domów wciąż stoi niebezpiecznie na samej krawędzi. Strefę zakazu pobytu służby wyznaczyły na odcinku 150 metrów od skraju osuwiska.

– Całe wzgórze osuwa się na równinę Geli. (...) Są domy stojące na krawędzi osuwiska, które oczywiście nie nadają się już do zamieszkania, więc musimy współpracować z burmistrzem, by zapewnić tym rodzinom trwałe przeniesienie – powiedział szef włoskiej obrony cywilnej Fabio Ciciliano.

Osuwisko na Sycylii. Ludzie tracą cały swój dobytek

Miasteczko znalazło się na krawędzi urwiska w wyniku ulewnych deszczy związanych z cyklonem Harry. Lokalne władze ostrzegły, że mieszkańcy będą musieli przenieść się na stałe, bo nasiągnięty grunt wciąż się przemieszcza i jest zbyt niestabilny, by tam mieszkać.

Jak tłumaczą geolodzy, Niscemi powstało na wzgórzu, na warstwach piasku i iłu, które podczas długotrwałych opadów stają się szczególnie przepuszczalne i już wcześniej ulegały osuwaniu – ostatnio w 1997 r., podczas dużego osuwiska, które wymusiło ewakuację 400 osób.

Premier Meloni: Na początek 100 mln euro na najpilniejsze potrzeby

Władze regionu Sycylia oszacowały w środę (28 stycznia) łączne straty na wyspie na 2 mld euro. Rząd Girogii Meloni zarezerwował wstępnie 100 mln euro na najpilniejsze działania. Premier Włoch zapowiedziała, że ta pierwsza transza pomocy to dopiero początek zaspokajania najważniejszych potrzeb finansowych przesiedlonych mieszkańców i że wkrótce będą kolejne środki.

Katastrofa w Niscemi na nowo rozpaliła polityczne spory i wzajemne oskarżenia o to, dlaczego dopuszczono zabudowę na terenie, który ze względu na podłoże był znany jako obszar wysokiego ryzyka osuwisk.

Czytaj też:
Osuwisko przysypało całe domy. Zginęło co najmniej 260 osób


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Euronews
Czytaj także