Oszałamiające tempo działań drugiej administracji Trumpa sprawiło, że kontury projektu prędko się zatarły, przysypane wielością wydarzeń. Tymczasem może się okazać, że realizowany obecnie program doprowadzi do przełomu w walce o światowy prymat poprzez zniszczenie podstaw równowagi strategicznej. Złota Kopuła jest o wiele poważniejszym projektem, niż na to wskazuje jej nazwa.
Nazwa nawiązuje do izraelskiego systemu obronnego o nazwie Żelazna Kopuła, która chroni niemal cały kraj, co jest wynikiem imponującym w skali światowej, choć należy pamiętać, że Izrael ma powierzchnię nieco tylko większą od województwa zachodniopomorskiego, a ponieważ prawie połowę z tego stanowi pustynia, więc do ochrony jest mniej więcej tyle, ile ma Lubuskie. Ponieważ ochrona przeciwlotnicza Izraela jest uznawana za najlepszą w świecie, a mimo tego zmasowane ataki Iranu częściowo ją pokonały, daje to niejakie pojęcie o skali problemu, gdyby zechcieć chronić kraj tak wielki jak Stany Zjednoczone. Dlatego m.in. pomysł Trumpa wielu potraktowało jako czcze przechwałki.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
