Jak zaznaczył niemiecki przywódca we wtorkowym przemówieniu z okazji 75. rocznicy ponownego utworzenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Berlinie, "nasza polityka zagraniczna nie stanie się bardziej przekonująca, jeśli nie nazwiemy łamania prawa międzynarodowego łamaniem prawa międzynarodowego". – Ta wojna jest sprzeczna z prawem międzynarodowym, nie ma co do tego wątpliwości – zaznaczył.
Steinmeier w stanowczy sposób skrytykował decyzję prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i izraelskich władz o zaatakowaniu Iranu. Jego zdaniem, ta wojna jest "politycznie fatalnym błędem" i, co – jak zaznaczył – frustruje go najbardziej, "wojną, której można było uniknąć; wojną niepotrzebną, jeśli jej celem było powstrzymanie Iranu na drodze do bomby atomowej".
Prezydent Niemiec chce końca zależności od USA
Na krytyce Waszyngtonu i Tel-Awiwu jednak się nie skończyło. Frank-Walter Steinmeier zaapelował do Niemiec, jak i całej Europy o położenie kresu dotychczasowej zależności od Stanów Zjednoczonych. – Obecny rząd amerykański ma zupełnie inny światopogląd niż my. Jest to światopogląd, który nie uwzględnia ustalonych zasad, partnerstwa i zbudowanego zaufania – powiedział prezydent Niemiec.
– To, że rząd amerykański jest zdecydowany osłabić liberalną, zjednoczoną Europę, powiedział nam otwarcie w Monachium rok temu – zaznaczył Steinmeier, nawiązując do ubiegłorocznego przemówienia wiceprezydenta USA J.D. Vance'a, które amerykański polityk wygłosił podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
Prezydent Niemiec uważa, że Niemcy i Europa nie powinny liczyć na powrót do dawnej formy stosunków transatlantyckich: – Rozłam jest zbyt głęboki, a zaufanie do amerykańskiej polityki wielkomocarstwowej utracone; nie tylko wśród partnerów sojuszu, ale na całym świecie – stwierdził Steinmeier. – Również przyszły rząd USA już nie będzie mógł po prostu powrócić do roli przyjaznego hegemona i gwaranta liberalnego porządku międzynarodowego – dodał.
Czytaj też:
Iran mięknie? Potajemna wiadomość przekazana USACzytaj też:
Koniec wojny na Bliskim Wschodzie? Trump ma być zdeterminowany
