Zełenski chce się pozbyć konkurenta? Wezwał go do Kijowa

Zełenski chce się pozbyć konkurenta? Wezwał go do Kijowa

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski / Wałerij Załużny
Wołodymyr Zełenski / Wałerij Załużny Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO / Wikimedia Commons
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do Kijowa ambasadora w Londynie gen. Wałerija Załużnego. Miał mu zadać jedno pytanie.

Według portalu Ukraińska Prawda, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do Kijowa byłego naczelnego dowódcę sił zbrojnych, a obecnego ambasadora w Londynie Walerija Załużnego. Formalnym powodem wezwania była rezygnacja Keira Starmera ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Jednak podczas spotkania ukraiński przywódca miał zapytać generała o jego ewentualny start w wyborach prezydenckich, jeśli odbędą się one jesienią tego roku.

"Zełenski powiedział, że sytuacja na froncie rozwija się ostatnio pozytywnie, społeczeństwo pozostaje w miarę zjednoczone, a zatem pojawiła się szansa na przeprowadzenie wyborów. Głównym zadaniem jest jednak przeprowadzenie ich w taki sposób, aby kraj nie doświadczył nowego wewnętrznego rozłamu, dlatego – kontynuował prezydent – należy uniknąć ryzyka, jakie niesie ze sobą konfrontacja między Zełenskim a Załużnym" – czytamy.

Autorzy publikacji twierdzą, że Zełenski chciał przekonać Załużnego do rezygnacji ze startu w ewentualnych wyborach, jednak generał odmówił i zadeklarował, że będzie kandydował. Były szef ukraińskiej armii miał wyjaśnić, że nigdy nie dążył do kariery politycznej, ale "wielu ludzi pokłada w nim nadzieję i nie potrafiłby im wytłumaczyć, dlaczego miałby zlekceważyć ich zaufanie". "Prezydent i generał uścisnęli sobie dłonie i rozstali się" – skwitowała Ukraińska Prawda.

Co z wyborami na Ukranie?

W grudniu 2025 r. Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jest gotowy przeprowadzić wybory prezydenckie, jeśli partnerzy międzynarodowi zapewnią bezpieczeństwo w trakcie ich trwania. Wyraził również gotowość do nowelizacji ustawy o wyborach w stanie wojennym i zapowiedział, że oczekuje na propozycje ze strony parlamentu.

W lutym 2026 r. Zełenski oznajmił, że Ukraina byłaby gotowa przeprowadzić wybory w przypadku dwumiesięcznego zawieszenia broni. Niespełna miesiąc później poinformował, że głosowanie odbędzie się dopiero po zakończeniu wojny, a nie w czasie tymczasowego rozejmu.

Według badań opinii publicznej, największym zaufaniem Ukraińców cieszy się obecnie Załużny (73 proc. wskazań). Dalej znaleźli się szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow (70 proc.) oraz Zełenski (61 proc.).

Czytaj też:
Putin odrzucił propozycję Ukrainy. "Jasne jest, dlaczego padła"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Ukraińska Prawda
Czytaj także