Wstrząsająca sprawa miała miejsce w 2023 roku w Duxbury w stanie Massachusetts. Patrick, ojciec trójki dzieci, wyszedł na chwilę z domu odebrać zakupy oraz kupić lekarstwo dla córki. Gdy wrócił do domu, ze zdziwieniem odnotował nietypową ciszę. Drzwi do sypialni były zamknięte, gdy się w końcu udało mu się dostać do pokoju, znalazł ślady krwi i otwarte okno. Na zewnątrz leżała jego żona. Półprzytomna przyznała, że próbowała popełnić samobójstwo. Dopytywana o dzieci odparła, że znajdują się w piwnicy.
Funkcjonariusze, którzy zostali wezwani na miejsce, odnaleźli trójkę nieprzytomnych dzieci. Mimo akcji ratunkowej oraz przewiezienia ich do szpitala, nie udało się uratować żadnego z nich.
Clancy nie przyznaje się jednak do winy. Jej obrońca Kevin Reddington nie podważa tego, że to kobieta zabiła dzieci, ale stoi na stanowisku, że nie można jej uznać za winną morderstwa. Prawo głosi, że ława przysięgłych musi uznać, uznać, że kobieta działała z premedytacją albo wykazała się szczególnym okrucieństwem. Reddington twierdzi, że Clancy cierpi od dawna na depresję i na miesiąc przed zabójstwem swych dzieci poddała się leczeniu psychiatrycznemu.
Prokuratura twierdzi, że była kobieta zaplanowała zabójstwa, celowo wysyłając męża po zakupy i leki. Prokuratorzy podważyli również jej próbę samobójczej, a świadkowie zeznali, że Clancy nie zawsze przyjmowała przepisane jej leki.
Setki protestujących. Bronią "praw kobiet"
W ostatnich dniach do mediów trafiły nagrania manifestacji, na których kilkaset kobiet zapewnia o swojej solidarności z Clancy. Twierdzą, że chcą zwiększyć świadomość na temat tego, jak system opieki psychiatrycznej traktuje kobiety.
Prawnik Clancy twierdzi, że jego klientka cierpiała na psychozę poporodową, która jest związana ze stresem, brakiem snu i zmianami hormonalnymi następującymi po porodzie. Reddington ponadto uważa, że Clancy cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową.
W czwartek przed sądem zjawiła się liczna grupa zwolenników Clancy. – Kobiety są zbywane, zaniedbywane i ignorowane, kiedy zabieramy głos – powiedziała April Vincent, pracownica kancelarii prawnej z Providence w stanie Rhode Island. – Nikt nie traktuje nas poważnie – dodała.
Gdy tłum zobaczył Reddingtona przed budynkiem sądu, wybuchły oklaski. Pod koniec wiecu jego uczestnicy utworzyli krąg, zaczęli się modlić i unosili ręce, układając z dłoni kształt serc.
Uczestnicząca w manifestacji Jeanne Zaborski, 72-letnia emerytowana pielęgniarka z Rockland w stanie Massachusetts, powiedziała, że ma nadzieję, iż sprawa zwróci uwagę na problem zdrowia kobiet po porodzie. – Jestem matką. Jestem babcią. Mam siostrę, która miała problemy po porodzie, i to jest po prostu bardzo smutne. Mam nadzieję, że Lindsay otrzyma opiekę, której potrzebuje i na którą zasługuje, oraz że inne kobiety będą się jednoczyć tak jak my dzisiaj – dodała.
Fani Clancy zorganizowali publiczną zbiórkę, w której wzięło udział ponad 30 000 osób. W jej ramach zebrano ponad 1 000 000 dolarów dla kobiety, która zabiła trójkę swych dzieci.
Czytaj też:
Atak nożem. 15-latek w ciężkim stanie, zatrzymano dwóch 16-latków Czytaj też:
Izraelski minister wzywa do ludobójstwa. "30-40 osób każdej nocy"
